środa, 2 kwietnia 2025

02.04.2025 r. (J 5, 17-30) Syn Boży ożywia tych, których chce



W dzisiejszej Ewangelii Jezus zaznacza ważny fakt, który być może ci umknął, a mianowicie: "Syn nie może niczego czynić sam z siebie, jeśli nie widzi Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni".

Teraz popatrz na zachowanie twojego dziecka - w nim możesz zobaczyć swoje własne zachowanie. Ono patrzy na ciebie i cię naśladuje.
Jego zachowanie nie bierze się znikąd, więc jeśli ciężko ocenić ci samego siebie, to popatrz na swoje dziecko i zobacz w nim siebie.
https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1288&p=2671#p2671

wtorek, 1 kwietnia 2025

CZY CHCESZ, ABY POKÓJ PANOWAŁ NA ŚWIECIE?

 



 

            Zatem Różaniec do ręki i odmawiaj go codziennie.

            Maryja w Fatimie prosiła o to i dzięki odmawianiu Różańca ludzkość uniknęłaby II wojny światowej, ale ludzie zdecydowali inaczej, a później wołali do Boga: „Boże dlaczego?!” A przecież Bóg dawał możliwość uniknięcia tej sytuacji, a jak ludzie na nią zareagowali?

            Objawienia fatimskie były w 1917 r., a czy od tego czasu coś się zmieniło? Wciąż między ludźmi obecne są podziały, brak zgody, kłótnie, spory…

            Coraz częściej ludzie mówią Bogu „NIE”.

            A Bóg i tak chce wszystkich uratować przed tym potopem zła, który zalewa świat. Za czasów Noego ratunkiem przed potopem była arka. Dziś tą arką, tym ratunkiem jest Maryja.

            To jej Niepokalanemu Sercu musimy się powierzać. To Ona jest ocaleniem. Czy zatem oddasz się Jezusowi przez ręce Maryi?

            Jak to zrobić? Wystarczy wejść na tę stronę: https://oddanie33.pl/33dni

Ewelina Szot

01.04.2025 r. (J 5, 1-16) Uzdrowienie paralityka w sadzawce Betesda



Cierpliwość.
Paralityk, czyli człowiek dotknięty paraliżem; sam się nie poruszał - od 38 lat był chory. Chciał być uzdrowiony i po 38 latach został uzdrowiony.
A ty jesteś taka cierpliwa czy już zwątpiłaś i przestałaś robić cokolwiek, by poprawić swoją sytuację, zwłaszcza prosić Boga o pomoc?
https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1287&p=2669#p2669

poniedziałek, 31 marca 2025

 


BIBLIA JEST JAK CHLEB

 


 


            Co leży u ciebie na stole? Czy jak w większości domów centralne miejsce zajmuje pilot od telewizora? Oczywiście, gdy telewizor jest wyłączony, bo gdy telewizor jest włączony, pilot znajduje się w rękach ludzi.

            A Pismo Święte leży u ciebie na stole albo ogólnie mówiąc na wierzchu, czy stoi na półce przykryte grubą warstwą kurzu?

            Słowo Boże jest jak chleb – musimy się nim karmić, żeby żyć. Nie wystarczy posłuchać tylko słowa Bożego w kościele na Mszy św. Każdy powinien je czytać w domu. A czy ty to robisz?

            Zresztą, jak bardzo wymowny jest symbol chleba, który oznacza słowo Boże: Jezus, czyli Słowo przychodzi na świat w Betlejem, co tłumaczy się, jako Dom Chleba. Zostaje położony w żłobie, z którego jadły zwierzęta.

            Daje nam siebie w postaci Chleba i Wina.

            Pozwolił nam się ukrzyżować, co możemy porównać do przemiału ziaren pszenicznych na mąkę, z której powstaje chleb.

            Możemy spożywać Ciało Boga i przyjmować Go do serca, by nas przemieniał i wypełniał sobą na każdej Mszy św., w każdym kościele.

            Gdyby wszyscy ludzie zdawali sobie sprawę z tego, co się dzieje na każdej Mszy świętej, że przychodzi tam sam Bóg, to ochrona musiałaby wpuszczać te tłumy ludzi, które chciałyby wejść do kościoła wszystkimi drzwiami i oknami, a tymczasem w kościołach pustki…

            Zatem słusznie Jezus pyta: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 8)

Ewelina Szot

niedziela, 30 marca 2025

31.03.2025 r. (J 4, 43-54) Uzdrowienie syna urzędnika królewskiego



Czy wierzysz w to, co mówi Bóg?
Wierzysz, że On może uzdrawiać na odległość?
Przeczytaj dzisiejszą Ewangelię i uwierz, tylko weź pod uwagę to, że trzeba zwrócić się z prośbą o pomoc do Jezusa. Jeśli o nic nie poprosisz, to możesz nic nie otrzymać.
https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1286&p=2667#p2667

CZY JESTEŚ MISTRZEM KAMUFLAŻU?

 



 

            Możesz retuszować swoje zdjęcia w Photoshopie, ale przed Bogiem i tak niczego nie ukryjesz.

            Możesz ubierać różne maski, kostiumy i udawać kogoś kim nie jesteś, ale Boga nie nabierzesz.

            Możesz ukrywać się w ciemnościach świata w nadziei, że nikt nie zobaczy twoich złych czynów, ale przed Bogiem się nie schowasz.

 

            W Polsce dużo osób ubiera kamuflaż o nazwie „letni katolik”, czyli taki, który robi te wszystkie rzeczy związane z wiarą, ale robi to z obowiązku, a nie z miłości – paciorek rano i wieczorem; w niedzielę do Bozi, no i w piątek mięska nie je; 2 razy w roku do spowiedzi, bo przed świętami trzeba iść, ale to wszystko jest na pokaz, żeby ludzie widzieli.

            Wiem o tym doskonale, bo ja też taka byłam przed wylewami. Nie prawię tu pustych morałów i nie mówię: ZMIEŃ SIĘ, bo wiem, że można się zmienić, jeśli się tylko tego chce.

            Moja zmiana przebiegała w sposób gwałtowny, ale twoja nie musi taka być. U mnie przeszło tornado i mój świat dosłownie został wywrócony do góry nogami. Ty jeśli pomożesz Bogu i sama zaczniesz pracę nad sobą, możesz poczuć powiew delikatnego zefirku.

            Pan Bóg przychodzi w bardzo różny sposób. To może być mocne uderzenie, ale to może być też delikatny podmuch.

            To jest praca, którą musisz wykonać sama i nikt tego za ciebie nie zrobi. To ty musisz zacząć budować twoją osobistą relację z Bogiem.

Drugi człowiek może cię naprowadzić na tę drogę, ale to ty musisz przez nią przejść wkładając w to swój własny wysiłek. I nie licz, że do Nieba będzie jechać dorożka z koniem, jak nad Morskie Oko albo latająca poduszka, na której usiądziesz wygodnie i cię dowiezie na miejsce.

Droga do Nieba to niełatwa wspinaczka pod górę; pełna trudu, pokus i niebezpieczeństw, ale jak już dotrzesz na miejsce i zobaczysz ten widok z góry, jaka będzie twoja radość i satysfakcja z przebytej drogi…

Spotkasz się tam wreszcie ze swoim Aniołem Stróżem, który towarzyszył ci przez całe życie, ale ty go nie widziałaś. Usiądziesz na szczycie, będziesz podziwiać widoki, a wtedy Ktoś położy ci rękę na ramieniu. Odwrócisz się, a to będzie… Jezus.

Taki może być początek twojej wieczności w Niebie, ale czy będzie zależy tylko od ciebie…

 

Ewelina Szot