Nic złego nie robisz? A dobrego? Nie?
To wiedz, że kto nie reaguje na zło, które dzieje się obok sam popełnia zło.
Co wyznajesz na Mszy Świętej:
„Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wam bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem:
MYŚLĄ, MOWĄ, UCZYNKIEM I ZANIEDBANIEM”?
A jak się spowiadasz, to ograniczasz się tylko do złych uczynków? Ale jak widzisz przestrzenią, w której można zgrzeszyć jest także myśl, mowa i zaniedbanie.
Co to wszystko oznacza?
- Myśl: Negatywne myśli, pragnienia, fantazje, których świadomie nie odrzucamy.
- Mowa: Złe słowa, kłamstwa, plotki, obmowy, niepotrzebne słowa.
- Uczynek: Złe czyny, działania, które ranią innych lub Boga.
- Zaniedbanie: Dobro, które mogliśmy uczynić, a tego nie zrobiliśmy; zaniechanie miłości.
Skupmy się na zaniedbaniu, bo tego punktu często nie bierze się pod uwagę. To jest właśnie ta bezczynność, ta obojętność. „Dzieje się źle? To niech się inni tym zajmą. Dlaczego ja mam coś robić?”
„Ktoś potrzebuje pomocy? To niech się inni tym zajmą. Jest tyle fundacji, a tak w ogóle to państwo powinno się tym zająć”.
Brzmi znajomo?
Ewelina Szot


