środa, 6 maja 2026

DO KTÓREJ GRUPY NALEŻYSZ?

 



 

Zdjęcie nie jest mojego autorstwa, ale doskonale obrazuje obecną rzeczywistość. Ja bym dodała tu jednak postać, która stoi na samym szczycie i kieruje tym 1% ludzi, który pociąga za sznurki, a jest to Szatan.

Niektórzy zapewne powiedzą, że Diabeł to bajka, że on nie istnieje.

Tak się może złudnie wydawać, bo mało kto już o nim mówi. To mu bardzo pasuje, bo on nie chce, żeby ludzie wierzyli, że on jest, a tak, skoro ludzie w jego obecność we współczesnym świecie nie wierzą, to on już prawie wygrał.

Tylko, że plan Pana Boga jest taki, że Diabeł ma właśnie myśleć, że wygrał. Wtedy przyjdzie Pan Jezus i nastąpi koniec tego świata.

Zatem, co tak naprawdę robi człowiek, który śpi? Czyż nie poddaje się Szatanowi, a w ten sposób sam przyśpiesza koniec świata?

Ewelina Szot

wtorek, 5 maja 2026

CHCESZ BYĆ ŚWIĘTY/ŚWIĘTA?

 


 


A chcesz iść do nieba? Bo to jest to samo.

Większość ludzi myśli sobie, że święci to są tylko ci z obrazka, Boży herosi, do których się modlimy, wzywamy ich wstawiennictwa, ale często nie chcemy się z nimi porównywać, np. ze św. Siostrą Faustyną, ze św. Janem Pawłem II, ze św. Andrzejem Bobolą, ze św. Katarzyną ze Sieny, ze św. Carlo Acutisem itd.

No bo nie wszyscy są zakonnicami, którym objawia się Pan Jezus; nie wszyscy (a raczej nikt) są papieżami; nie wszyscy ewangelizują i giną za wiarę, a później zostają patronami Polski; nie wszyscy prowadzą rozmowy pokojowe między dwoma papieżami; nie wszyscy są geniuszami informatycznymi, którzy wykorzystują swój talent w służbie Bogu.

Święci to ci z obrazka, ale nie tylko.

Twoja zmarła babcia, twój dziadek, ciotka, wujek mogą być święci, jeśli tylko są w niebie.

Ty możesz być święta/święty.

Świętość to nie tylko robienie dużych, Bożych dzieł. Świętość możesz osiągnąć w swojej codzienności. A jak? Zgadzając się z planem, jaki Pan Bóg przewidział na twoje życie.

Świętość możesz osiągnąć przez bycie dobrą matką/ojcem, żoną/mężem, mądrą osobą samotną. To życie w stanie duchownym, ale nie byle jakie, tylko roztropne i pełne wiary. To akceptowanie rzeczywistości w jakiej żyjesz lub jej aktywne zmienianie, a nie narzekanie tylko, że mogło by być lepiej.

Spójrz zatem na siebie i odpowiedz na pytanie: czy chcesz być święty/święta?

Ewelina Szot

poniedziałek, 4 maja 2026

BEZ BOGA

 



 

Rodziny bez Boga, bez modlitwy, bez proszenia Go o pomoc, bez rozmów o Nim; szkoły bez Boga; miejsca pracy bez Boga…

Zapewne niektórzy powiedzą: „Ale jak to bez Boga? Przecież w większości tych miejsc wiszą krzyże i święte obrazki”.

Może i tak, ale w ludzkich sercach coraz częściej nie ma Boga.

No ale jak ma być, skoro ludzie często nie pozwalają Mu się w nich narodzić. Niby obchodzą Boże Narodzenie, ale czy w tych świętach chodzi jeszcze o Jezusa? Czy przypadkiem te święta to nie są święta choinki, prezentów, pełnego brzucha i wolnego od pracy?

 

I niby większość jest ochrzczona, ale niestety niektórzy uczynili z przyjęcia tego bardzo ważnego sakramentu tylko i wyłącznie powód, żeby zrobić huczną imprezę.

Chrzciny robi się teraz w większości nie wiadomo po, co. Bo taka jest tradycja, bo tak wypada, bo wszyscy tak robią.

Ale mało kto już wie, że ten sakrament czyni nas dziećmi Boga, że otwiera nam drogę do nieba, że jest dla nas ratunkiem przed wiecznym potępieniem.

Niestety na Zachodzie coraz rzadziej chrzci się dzieci, a ten trend przenika do Polski. Niektórzy Polacy uważają chrzest za jakiś przestarzały zabobon i wręcz bronią dzieci przed chrztem.

Zatem drodzy rodzice, którzy nie chrzcicie swoich dzieci: czy chcecie cierpienia dla nich i zguby? Bo na to właśnie je skazujecie. Prowadzicie swoje dzieci do piekła. Tego dla nich chcecie?

 

Niektórzy Polacy naśladują Zachód w temacie odchodzenia od wiary tłumacząc, że wiara w Boga to ciemnogród i zacofanie.

Na Zachodzie kościoły coraz częściej przerabia się na puby, restauracje, dyskoteki itp.

Zwierzęta zabiera się na Mszę Świętą do kościoła i podaje się im Komunię Świętą.

Konfesjonały przybierają rangę ciekawostek i ci „nowocześni, oświeceni” ludzie opowiadają swoim dzieciom historie do czego one podobno kiedyś służyły.

Niestety, coraz częściej rolę księży zajmują psycholodzy, bo ludzie nie mają świadomości, że grzeszą i stąd wynikają ich problemy. Oni po prostu mają problemy, za które odpowiedzialny jest cały świat, a nie oni sami.

Ludzie tak często nie potrafią przyznać się do błędu i w ten sposób mnożą swoje problemy.

 

 

Niestety jest tak, że wszyscy zapominamy o Bogu, zwłaszcza na co dzień, bo ciągle jest coś do zrobienia. Szybko, szybko, szybko…

A skoro ludzie nie chcą w swoim życiu Boga, to wtedy zło się wygodnie rozsiada w życiu ludzi. Demony skrupulatnie obserwują rodziny, widzą słabe punkty każdego człowieka i knują, jakby w nie uderzyć tak, by rozpętać wojnę domową między członkami rodziny.

A ludzie nie chcą w swoim życiu Tego, który mógłby ich ocalić, wobec czego stają się całkowicie bezbronni, ale nadal krzyczą, „że Bóg ich ogranicza”. Na pewno?

Ewelina Szot