wtorek, 17 lutego 2026

CZY ZNASZ POJĘCIE POSTU?

 



 

            Post to nie dieta!

            A niestety bardzo często jest tak rozumiany i w Wielkim Poście ludzie czasem odmawiają sobie słodyczy tylko po to, żeby schudnąć.

            Post nie jest dla ciebie, żebyś poprawiła swój wygląd. POŚCIMY DLA BOGA. Dlaczego? Z miłości, bo właśnie poprzez to, że ja sobie odmówię czegoś, z czego mi ciężko zrezygnować, mówię Mu, że Go kocham.

            Post nie zawsze jest odmówieniem sobie jedzenia. Możesz ograniczyć korzystanie ze smatfona, z komputera, z telewizora albo całkiem z tych rzeczy nie korzystać przez pewien czas. Powinnaś zrezygnować z czegoś, czego brak będzie dla ciebie trudny.

            Obecnie rzadko się sobie czegoś odmawia ze względu na miłość do Boga. Dzisiejszy świat jest nastawiony na konsumpcję i jest dla niego jakimś dziwactwem odmawianie sobie czegoś ze względu na Boga. Jeszcze może zrozumieć dietę dla poprawy wyglądu albo z przyczyn zdrowotnych, ale post z miłości do Boga jest dla świata nie do pomyślenia.

Ewelina Szot

poniedziałek, 16 lutego 2026

BYĆ W SKÓRZE DRUGIEGO CZŁOWIEKA

 



Ludzie zamieniają się miejscami – taką sytuację widzimy w wielu filmach. Bohaterzy w ciele drugiego człowieka początkowo nie mogą się odnaleźć, później jednak dochodzi do nich, że ta druga osoba nie ma lekko, dostają cenną naukę i wszystko wraca na swoje miejsce.

W prawdziwym życiu tak nie ma. Człowiek sam powinien postawić się na miejscu drugiej osoby i ją zrozumieć, dlaczego tak postąpiła, a nie inaczej.

Może zanim kogoś osądzisz i potępisz za jego zachowanie, zastanów się, co ty byś zrobiła na miejscu tej osoby?

Może spróbuj ją wytłumaczyć i usprawiedliwić?

Czy nie byłoby mniej nieporozumień, konfliktów i kłótni, gdyby każdy tak robił?

 

„Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” (Mt 7, 12)

Ewelina Szot

niedziela, 15 lutego 2026

CZY JESTEŚ SĘDZIĄ W SWOJEJ WŁASNEJ GŁOWIE?

 


 

Jak często w twojej głowie mają miejsce rozprawy, na których osądzasz ludzi? Sąsiadów, kolegów, koleżanki, rodzinę i innych ludzi znajomych bądź obcych, którzy według ciebie zachowali się tak, jak nie powinni?

Prawo ustalasz ty, rozprawy odbywają się tam dość często i osądzasz wszystkich, nawet Boga? Nie jest tak?

To nic, że ty zachowujesz się bardzo podobnie, jak ci, których osądzasz, ale ty przecież możesz tak postępować, prawda?

Czyż nie jest tak, że wobec innych wymierzasz sprawiedliwość, a na swoje czyny patrzysz z miłosierdziem? Czy w ogóle potrafisz patrzeć na innych z miłosierdziem?

Potrafisz postawić się na miejscu osoby, która według ciebie popełniła karygodny czyn?

Czy potrafisz wszelkie wątpliwości rozstrzygać na korzyść osoby „winnej”?

Jezus mówi: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.” (Mt 7, 1-2)

Oraz

„Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” (Mt 7, 12)

Bierzesz te słowa pod uwagę?

Ewelina Szot

sobota, 14 lutego 2026

GNIEW JEST DOBRY CZY ZŁY?

 



Z jednej strony jednym z siedmiu grzechów głównych jest gniew, a z drugiej strony czytamy w Piśmie Świętym, że Jezus „sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał” (J 2, 15), nie był więc spokojny, a kierował nim gniew o dom Boży.

Jak więc jest z tym gniewem?

Otóż gniew jest emocją, a żadna emocja nie jest grzechem. Emocje są informacjami na temat tego, co czujemy w danej chwili, a to co zrobimy w wyniku tych emocji – czy zareagujemy złym albo dobrym czynem – będzie wtedy grzechem bądź też nie.

Gniew Jezusa był dobry, bo dotyczył on domu Bożego. To była bardzo ważna sprawa. Ten gniew był reakcją na zło, jakiego dopuszczali się tamtejsi ludzie.

Sprawy Boże – to są ważne sprawy.

Nie myśl więc, że jak zdemolujesz swój dom, bo żona zrobiła ci niedobry obiad będzie dobrym czynem.

Powinieneś jednak jakoś wyrzucić z siebie ten gniew – mądrze odreagować, bo nieodreagowany gniew będzie rósł w tobie, powodując coraz większe frustracje, aż w końcu wybuchnie, jak bomba i uczyni niewiarygodne szkody.

Znajdź sposób, żeby odreagować ten gniew, ale taki, by nie krzywdzić innych ludzi.

 

Zanim coś zrobisz, pomyśl. Nie pozwól, żeby rządziły tobą emocje – ty bądź ich panem.

Ewelina Szot