poniedziałek, 30 marca 2026

BĄDŹ OBROŃCĄ TYCH, KTÓRZY SĄ DALEKO OD BOGA

 


 


            Co sądzisz o wstawianiu się Abrahama u Boga za bezbożnymi mieszkańcami Sodomy?

 

„Podszedłszy do Niego, Abraham rzekł: «Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie dopuść do tego! Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie?»

Pan odpowiedział: «Jeżeli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miastu przez wzgląd na nich».

Rzekł znowu Abraham: «Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem. Gdyby wśród tych pięćdziesięciu sprawiedliwych zabrakło pięciu, czy z braku tych pięciu zniszczysz całe miasto?»

Pan rzekł: «Nie zniszczę, jeśli znajdę tam czterdziestu pięciu».

Abraham znów odezwał się tymi słowami: «A może znalazłoby się tam czterdziestu?»

Pan rzekł: «Nie dokonam zniszczenia przez wzgląd na tych czterdziestu».

Wtedy Abraham powiedział: «Niech się nie gniewa Pan, jeśli rzeknę: może znalazłoby się tam trzydziestu?»

A na to Pan: «Nie dokonam zniszczenia, jeśli znajdę tam trzydziestu».

Rzekł Abraham: «Pozwól, o Panie, że ośmielę się zapytać: gdyby znalazło się tam dwudziestu?»

Pan odpowiedział: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dwudziestu».

Na to Abraham: «Niech mój Pan się nie gniewa, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu?»

Odpowiedział Pan: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu».

Wtedy Pan, skończywszy rozmowę z Abrahamem, odszedł, a Abraham wrócił do siebie”.
(Rdz 18, 22-33)

 

            Ktoś mógłby powiedzieć, że oni sami sprowadzili na siebie gniew Boży, że sami sobie na to zasłużyli, a jednak Abraham wstawia się za nimi u Boga.

            A ty wstawiłbyś się u Boga za ludźmi, za którymi nie przepadasz? Pomodliłbyś się za nich?

            Może rzucasz obelgami w innych ludzi, a może oni tacy są, bo nikt się za nich nie modli? Może oni nigdy nie doświadczyli prawdziwej miłości? Może nikt im nigdy nie przedstawił prawdziwego wizerunku Miłosiernego Boga? Jednak ty możesz to zmienić wstawiając się za nich, ale czy chcesz, czy masz odwagę?

Ewelina Szot

niedziela, 29 marca 2026

ŻYCICA ROCZNA UDAJE PSZENICĘ – ZŁO UDAJE DOBRO



 

            Przypomnijmy sobie przypowieść o pszenicy i o chwaście:

Inną przypowieść im przedłożył:

Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast.

 Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: "Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?"

Odpowiedział im: "Nieprzyjazny człowiek to sprawił".

Rzekli mu słudzy: "Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?"

A on im odrzekł: "Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza".

 

            Życica roczna to chwast, który bardzo przypomina pszenicę. Oplątuje on korzenie pszenicy, dlatego wyrwanie go grozi wyrwaniem pszenicy, która jest z nim związana. Ponadto ziarna życicy opanowuje grzyb, który zawiera trujący alkaloid – temulinę. Powoduje ona bóle i zawroty głowy, ślepotę, a nawet śmierć.

            Tak jak chwast z przypowieści Jezusa, który bardzo przypomina życicę i udaje pszenicę, tak zło coraz częściej udaje dobro, a my tak, jak ci słudzy z przypowieści chcemy tego zła pozbywać się od razu – od razu go wyrywać i niszczyć. Konsekwencje takiego działania „od razu” są fatalne w skutkach, ale człowiek już musi wyegzekwować sprawiedliwość.

            A Bóg daje szansę na odwrócenie się od zła i czeka, aż człowiek do Niego wróci.

Ewelina Szot

sobota, 28 marca 2026

ZAGOSPODAROWANE CIERPIENIE

 



 

            Pomyślałeś kiedyś o tym, że cierpienia, które teraz przechodzisz nie są bez sensu. Będą bez sensu, jeśli zmarnujesz ich potencjał, jeśli skupisz się tylko na narzekaniu i użalaniu się nad sobą.

            Jednak cierpienia wykorzystane w odpowiedni sposób, ofiarowane za kogoś będą jak nawóz, który użyźni ziemię.

            Czy jesteś na to gotowy, aby ofiarować swoje cierpienia w czyjejś intencji czy wolisz, żeby zamiast użyźniającego nawozu wypływało z ciebie śmiercionośne zgorzknienie, które nikomu nie pomoże?

Ewelina Szot

SERCA NA ŚMIETNIKU

 



 

            Czy twoje serce działa? Nie chodzi mi jednak o serce w rozumieniu mięśnia, który rozprowadza krew po całym organizmie. Chodzi mi o serce rozumiane, jako ośrodek emocji.

            Niestety, mam takie wrażenie, że to serce bardzo wielu osobom się popsuło, a co gorsze, oni go nie naprawiają, tylko wyrzucają na śmietnik. I później chodzą tacy ludzie bez serca, bez duszy, bez uczuć. A jak oni mają oddać Jezusowi swoje serce, jeśli go nie mają?

            Dziś potrzeba ludzi, którzy poszukają na śmietnikach wyrzuconych ludzkich serc, pozbierają je i oddadzą Jezusowi, w imieniu tych, którzy Mu ich nie oddali – pomodlą się za innych, wstawią się u Boga za tymi, którzy się pogubili.

            Potrafisz to zrobić, potrafisz pomodlić się nawet za tych, którzy myślą przeciwnie, niż ty?

            A czy nie na tym polega właśnie prawdziwe chrześcijaństwo? Na modlitwie za nieprzyjaciół, która jest trudna?

            Zatem, czy pomodlisz się za innych, czy będziesz na nich narzekać, łudząc się, że tak ich zmienisz?

           

Ewelina Szot