wtorek, 3 lutego 2026

CHCESZ BYĆ ŚWIĘTY/ŚWIĘTA?

 




 

A chcesz iść do nieba? Bo to jest to samo.

Większość ludzi myśli sobie, że święci to są tylko ci z obrazka, Boży herosi, do których się modlimy, wzywamy ich wstawiennictwa, ale często nie chcemy się z nimi porównywać, np. ze św. Siostrą Faustyną, ze św. Janem Pawłem II, ze św. Andrzejem Bobolą, ze św. Katarzyną ze Sieny, ze św. Carlo Acutisem itd.

No bo nie wszyscy są zakonnicami, którym objawia się Pan Jezus; nie wszyscy (a raczej nikt) są papieżami; nie wszyscy ewangelizują i giną za wiarę, a później zostają patronami Polski; nie wszyscy prowadzą rozmowy pokojowe między dwoma papieżami; nie wszyscy są geniuszami informatycznymi, którzy wykorzystują swój talent w służbie Bogu.

Święci to ci z obrazka, ale nie tylko.

Twoja zmarła babcia, twój dziadek, ciotka, wujek mogą być święci, jeśli tylko są w niebie.

Ty możesz być święta/święty.

Świętość to nie tylko robienie dużych, Bożych dzieł. Świętość możesz osiągnąć w swojej codzienności. A jak? Zgadzając się z planem, jaki Pan Bóg przewidział na twoje życie.

Świętość możesz osiągnąć przez bycie dobrą matką/ojcem, żoną/mężem, mądrą osobą samotną. To życie w stanie duchownym, ale nie byle jakie, tylko roztropne i pełne wiary. To akceptowanie rzeczywistości w jakiej żyjesz lub jej aktywne zmienianie, a nie narzekanie tylko, że mogło by być lepiej.

Spójrz zatem na siebie i odpowiedz na pytanie: czy chcesz być święty/święta?

Ewelina Szot

poniedziałek, 2 lutego 2026

BEZ BOGA

 



 

Rodziny bez Boga, bez modlitwy, bez proszenia Go o pomoc, bez rozmów o Nim; szkoły bez Boga; miejsca pracy bez Boga…

Zapewne niektórzy powiedzą: „Ale jak to bez Boga? Przecież w większości tych miejsc wiszą krzyże i święte obrazki”.

Może i tak, ale w ludzkich sercach coraz częściej nie ma Boga.

No ale jak ma być, skoro ludzie często nie pozwalają Mu się w nich narodzić. Niby obchodzą Boże Narodzenie, ale czy w tych świętach chodzi jeszcze o Jezusa? Czy przypadkiem te święta to nie są święta choinki, prezentów, pełnego brzucha i wolnego od pracy?

Niestety jest tak, że wszyscy zapominamy o Bogu, zwłaszcza na co dzień, bo ciągle jest coś do zrobienia. Szybko, szybko, szybko…

A skoro ludzie nie chcą w swoim życiu Boga, to wtedy zło się wygodnie rozsiada w życiu ludzi. Demony skrupulatnie obserwują rodziny, widzą słabe punkty każdego człowieka i knują, jakby w nie uderzyć tak, by rozpętać wojnę domową między członkami rodziny.

A ludzie nie chcą w swoim życiu Tego, który mógłby ich ocalić, wobec czego stają się całkowicie bezbronni, ale nadal krzyczą, „że Bóg ich ogranicza”. Na pewno?

Ewelina Szot