piątek, 1 maja 2026

DROGA DO NIEBA

 


            Pytania do ciebie brzmią: czy ty chcesz iść do nieba?

            A drogą pełną cierpień i niedogodności pójdziesz?

Jesteś na to gotów?

Chcesz naśladować Jezusa we wszystkim?

A czy Jego ziemskie życie całe było szczęśliwe i bez żadnych cierpień? Czyż nie urodził się w stajni, odrzucony przez ludzi? Czy nie  umarł na krzyżu, przechodząc wpierw straszliwą mękę?

Ale teraz jest w niebie. Jest Królem Królów.

Czy chcesz iść zatem inną drogą niż On? Ale tylko Jego droga wiedzie do nieba.

Ewelina Szot

czwartek, 30 kwietnia 2026

PUŁAPKI ZASTAWIANE NA BOGA

 



 

            Kto zastawia pułapki na Boga?

„A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»

Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?»

On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego.

Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył».

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»”

Łk 10, 25-29

            Uczony w piśmie, który zna dokładnie wszystkie zasady prawa, zadaje pytanie – pułapkę Jezusowi chcąc wystawić Go na próbę: „Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”

            On tak naprawdę nie chce poznać odpowiedzi, tylko wystawia Jezusa na próbę, a Jezus odpowiada mu pytaniem, pobudzając go w ten sposób do myślenia: „Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?”

            A ty ile razy zadajesz Bogu albo ludziom służącym Bogu takie podchwytliwe pytania, gdzie tak naprawdę nie chcesz poznać prawdy, a zastawić pułapkę?

 

            Inna sytuacja: „Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego:  «Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie.  W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?»

 Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć”.

J 8, 3-6

            I znów podstęp, pułapka na Boga: „żeby tylko powiedział coś nie tak”. My dziś robimy bardzo podobnie, więc nie uznawajmy się za lepszych od tamtych ludzi – od faryzeuszy.

            Pokora. Pokora. Pokora.

Ewelina Szot

środa, 29 kwietnia 2026

CZY PROSISZ O NIEBO?

 



 

            A czy ty w ogóle chcesz iść do Nieba?

            No bo jeśliby tak spojrzeć na modlitwy ludzi, to oczywiście na pierwszym miejscu są modlitwy prośby. Prosimy o zdrowie, o awans, o dobrą sytuację materialną, o to, żeby sprawy potoczyły się dobrze, itd.

            Ale nie wiem, czy ktoś prosi o pójście do Nieba.

            Większość ludzi skupia się na życiu (tylko i wyłącznie) tym światem, dlatego o przyszłym życiu zapomina. To życie jest ważne, ale nie można zapominać o życiu przyszłym. Życie ziemskie trwa tylko chwilkę, a potem co?

            Dobry łotr na krzyżu poszedł do Nieba, a dlaczego? Bo poprosił o to Jezusa. Większość swojego życia postępował źle, ale na końcu okazał skruchę i poprosił Jezusa o Niebo. A czy ty prosisz o Niebo?

Ewelina Szot

wtorek, 28 kwietnia 2026

MARTWISZ SIĘ?

 



 

„Dlatego powiadam wam:

Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać.

Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?

Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?

 Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?

 A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?

Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.

 Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy”.

Mt 6, 25-34

 

            Bardzo ważne jest tu słowo „zbytnio” – „nie troszczcie się zbytnio”. Znaczy to, że mamy się troszczyć o przyszłość – o jedzenie, picie, ubranie czy dach nad głową, ale nie za bardzo. We wszystkim potrzebny jest umiar. Musimy pamiętać o ziemskich sprawach, bo tu żyjemy, ale jednocześnie powinniśmy pamiętać, że kiedyś umrzemy i nic materialnego nie zabierzemy z tej ziemi.

            Powinniśmy zatem dbać o kochanie Boga, budowanie dobrych relacji z innymi ludźmi i o szerzenie królestwa Bożego.

            Do niczego dobrego nie doprowadzi nadmierne zamartwianie się o przyszłość. Taki nadmierny stres może doprowadzić do wielu chorób. Warto?

Ewelina Szot