Czy choroba ma sens? Czy cierpienie ma sens?
Mają ogromny sens, ale jest jedno ale. To musi być zaakceptowane cierpienie. Nie takie, że ktoś mówi ze smutkiem w głosie: „To ja się poddaję, ale to przyjmuję. Widocznie Bóg tak chciał. Już taki mój los”. NIE!!!
Bóg widzi w tobie potencjał. Wierzy, że wykorzystasz swoje cierpienie w piękny, niewyobrażalny sposób. Akceptacja będzie oznaczała walkę o powrót do zdrowia z jednoczesną zgodą na to, co przeżywasz.
Wiem, że to jest trudne doświadczenie, więc kiedy brakuje ci sił, módl się do naszej Matki, Maryi. Proś Ją o pomoc.
11 lutego to Światowy Dzień Chorego. Pewnie myślisz, że ten dzień ciebie nie dotyczy, ale czy na pewno? O ile chorobę fizyczną widać i często po brakach fizycznych uważa się kogoś za chorego, tak psychiki ludzkiej nie widać i chore wnętrze – serce i rozum, jest często lekceważone przez ludzi, którzy przeważnie mówią, że to nic takiego i jakoś tam egzystują. Bo niestety to nie jest życie. To jest tylko wegetacja i dopóki nie przyznasz, że jesteś chora, to nie wyzdrowiejesz.
P.S. A jakby ktoś w to wątpił i twierdził, że coś jest niemożliwe, albo że się nie da to w takim razie polecam: https://www.religijna.pl/urodzilam-sie-dwa-razy-historia-duchowej-przemiany-ewelina-szot
Ewelina Szot




