wtorek, 7 kwietnia 2026

CZY MUSISZ COŚ DAĆ Z SIEBIE, BY ZATROSZCZYĆ SIĘ O SWOJE ZBAWIENIE?



 

            Tak. A ile? Minimum, a to nie oznacza nic.

            Spójrz na Ewangelię – Jezus zamienia wodę w wino, wskrzesza Łazarza, przyczynia się do obfitego połowu ryb, rozmnaża ryby i chleb dla tłumu ludzi. Jezus czyni te spektakularne cuda, ale ludzie przyczynili się do ich zaistnienia swoim minimalnym nakładem pracy.

            Słudzy przynieśli wodę, którą Jezus przemienił w wino; ludzie odsunęli kamień zasłaniający grób, aby Jezus mógł wskrzesić Łazarza; mały chłopiec oddał swoje ryby i chleby, i Jezus rozmnożył jedzenie; uczniowie zarzucili sieci tam, gdzie wskazał im Jezus i wyłowili całe mnóstwo ryb.

            Widzisz jak działa Bóg? On potrzebuje z twojej strony minimalnego zaangażowania, by mógł uczynić cud.

            Chcesz cudu, chcesz niemożliwego? To wykonaj pierwszy krok w tym kierunku.

Ewelina Szot

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

WIERZYSZ W BOGA CZY WIERZYSZ BOGU?

 



 

            „Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą”. (Jk 2, 19)

            Wiara letnia, byle jaka, płytka. Taka wiara występuje u większości katolików i objawia się wykonywaniem obowiązków – msza w niedzielę, spowiedź raz w roku, beznamiętne odklepywanie modlitw. Byle tylko zaliczyć kolejną modlitwę, „przybić pieczątkę”, odfajkować obowiązek, rzucić Panu Bogu jakieś resztki i można żyć dalej tak, jakby Go w ogóle nie było.

            Gdyby św. Józef postępował tak, jak nakazywało prawo i nic poza tym, to Jezus w ogóle by się nie narodził – prawo Mojżeszowe mówiło, że żonę, która zdradziła męża, można było ukamienować. Józef bierze jednak winę na siebie i postanawia oddalić potajemnie Maryję. Dopiero po wiadomości od Anioła, zmienia decyzję i opiekuje się Maryją, i Jezusem. Jest nie tylko sprawiedliwy. Jest święty.

            A ty, jak byś postąpił? Jeśli mówisz, że wierzysz w Boga to powiedz, czy wierzysz Bogu? W Jego słowo, w Jego naukę, w Jego obietnice?

            Wydaje mi się, że jednak większość ludzi Mu nie wierzy, zwłaszcza wtedy, gdy spadnie na nich jakaś trudność, jakaś nieprzyjemna sytuacja. Wtedy przeważnie wylewają się z ludzkich ust narzekania i złorzeczenia przeciw Bogu. Tylko dlaczego ludzie oskarżają Boga, a nie Diabła, który stoi za wszystkimi nieszczęściami?

Ewelina Szot

niedziela, 5 kwietnia 2026

CZY MODLITWA ZA INNYCH MA SENS?

 



 

            „Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego”. (Jk 5, 16)

 

            Może czasem modlisz się za kogoś dłuży czas, może nawet kilka lat i nie widzisz efektów swojej modlitwy, ale nie przestawaj, bo naprawdę warto.

            Może być tak, że ty w tej chwili, swoją modlitwą ratujesz komuś życie. I może ta osoba nie zdaje sobie z tego sprawy i w ogóle tego nie docenia, ale Bóg wie, jak troszczysz się o tego człowieka i jest Mu to bardzo miłe.

Ewelina Szot

CO MOŻE JEDEN CZŁOWIEK?

 



 

            Może uratować innych, więc nie mów, że jedna osoba nic nie może.

            Jak widać na zdjęciu, jedna osoba bardzo dużo może, ale gdyby myślała i postępowała tak, jak wszyscy, to zginęła by i ona, i cała reszta.

            Może więc warto czasem płynąć pod prąd i pokazywać swoim życiem, że chodzenie na łatwiznę i po najprostszej linii oporu nie zawsze wychodzi na dobre, a nawet bardzo często w końcu wychodzi na złe. Radość z takiego złego zachowania może i jest natychmiastowa, ale jest bardzo krótka. Potem na takiego człowieka spada cała lawina nieprzyjemnych konsekwencji, ale jest już trochę za późno.

            Teraz pytanie do ciebie: czy chcesz być taki, jak wszyscy? Ci „wszyscy” odrzucają Boga, nie chcą Go w swoim życiu przez co rozniecają kolejne ogniska szatańskiego ognia na świecie.

            Powiedz, czy ty będziesz tą osobą, która przeszkodzi w rozprzestrzenianiu się szatańskiego ognia, który niszczy wszystko, co spotka na swej drodze?

        Ewelina Szot