czwartek, 2 kwietnia 2026

MÓDLMY SIĘ NIE O ZDJĘCIE Z KRZYŻA, LECZ O SIŁĘ, BY NA NIM WYTRWAĆ

 



Czy często prosisz Boga, by zabrał wszystkie cierpienia, które cię spotkały? A może nie tędy droga? Może wcale nie chodzi o zabranie wszystkich cierpień tylko o wytrwanie w nich, o podejmowanie walki o każdy dzień?

Może czas sobie powiedzieć: Spotkały mnie trudności, ale ja sobie poradzę. Nie sam, ale z Panem Bogiem mogę wszystko.

Może czas przestać narzekać i pytać: Czemu mnie to spotkało? Bo czy to coś dało?

Czas podjąć walkę, ale jednocześnie pogodzić się z sytuacją, jakiej doświadczasz. Musimy postępować według słów św. Ignacego Loyoli: musimy robić wszystko, co w naszej mocy tak, jakby wszystko zależało od nas, ale jednocześnie mamy modlić się tak, jakby wszystko zależało od Boga.

Musimy uświadomić sobie, jak bardzo jesteśmy zależni od Boga. Ale to jest wspaniała wiadomość, bo dzięki temu żyjemy w przekonaniu, że czuwa nad nami Ktoś tak potężny, że nawet nie możemy sobie tego wyobrazić.

Posiadając pewność o niewyobrażalnej opiece Boga – naszego Ojca, nie możemy bać się trudności i cierpień.

Czy Jezus wisząc na krzyżu chciał z niego zejść? Przecież mógł, jest w końcu Synem Bożym. Nie zszedł, wytrwał na nim do końca. Umarł na nim DOBROWOLNIE, żeby nas wszystkich zbawić.

Dlaczego zatem ty chcesz z krzyża zejść? Chrystus jest dla nas ideałem, powinniśmy Go naśladować. On wytrwał na krzyżu. Dlaczego więc ty chcesz odsunąć od siebie swoje cierpienia, zamiast wytrwać w nich, a swoje cierpienie ofiarować za inną osobę?

Pokarz, że z Bogiem możesz wszystko. Z Nim wszystko jest możliwe.

 

Ewelina Szot

środa, 1 kwietnia 2026

CZY POZWOLISZ, ABY JEZUS UMYŁ CI NOGI?

 



 

            A pozwolisz, żeby Jezus umył ci nogi rękami drugiego człowieka?

            W Wielki Czwartek, podczas Mszy św. ksiądz myje nogi wybranym mężczyznom, na znak tego jak Pan Jezus umył nogi swoim uczniom podczas ostatniej wieczerzy. Ci mężczyźni mają przeważnie umyte wcześniej nogi, zadbane i pachnące. Kiedy jednak Pan Jezus mył nogi Apostołom, oni mieli brudne, spocone nogi, które chodziły po piachu i błocie cały dzień.

            A czy ty właśnie takie nogi pozwoliłbyś sobie umyć? Brudne i śmierdzące?

 

W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie,  wstał od wieczerzy i złożył szaty.

A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.

Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział». Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał». Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!». Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy».  Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: «Nie wszyscy jesteście czyści».

A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: «Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie "Nauczycielem" i "Panem" i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.”

J 13, 2-15

Ewelina Szot