czwartek, 15 maja 2014

Moje życie przed wylewem (część pierwsza)



     Moje życie przed wylewem wyglądało zupełnie inaczej, niż teraz. Ale cóż, to już minęło i nie wróci, więc trzeba się z tym pogodzić i przyjąć to, co jest teraz. Nie ma co płakać nad "rozlanym mlekiem”, tylko się spiąć i iść dalej do przodu.  Ja chcę, żeby sprawność wróciła, jak najszybciej, dlatego tak ciężko pracuję. Kiedyś ona wróci na pewno.
     Przed wylewem byłam studentką. Skończyłam właśnie drugi rok w Wyższej Szkole Prawa i Administracji w Rzeszowie. Obecnie od 2010 roku, przebywam na urlopie dziekańskim, ale planuję wrócić na studia. Nie mogę tego zaprzepaścić, zwłaszcza, że całe życie, byłam jedną z najlepszych uczennic w klasie i prawie zawsze miałam świadectwo z paskiem.
     Ja wiem, że teraz prawie wszyscy mają studia i nie liczą się one prawie wcale, ale jednak chcę mieć wyższe wykształcenie, choćby dla siebie.


Oprócz studiowania, także pracowałam. Byłam na stażu w firmie Innovo, gdzie pracowałam jako pracownik biurowy. Mieli ze mną przedłużyć umowę, no ale dosłownie 3 dni przed końcem stażu dostałam wylewu. Niestety, ale nic nie wyszło z mojej pracy.


Ciąg dalszy nastąpi.

środa, 14 maja 2014

Strajk przeciwko programowi X Factor



     Po emisji programu X Factor 3-go maja, postanowiłam, że więcej tego programu nie obejrzę. Odpadła wtedy Daria Zawiałow, która wg mnie powinna znaleźć się w ścisłej czołówce lub nawet wygrać ten program, ale jury wie lepiej, co może spodobać się ludziom.
     Tydzień przed odpadnięciem Darii, odpadł mój inny faworyt – Joao de Sousa.
     Podczas eliminacji w domach jurorskich, odpadł zespół, który nie powinien był odpaść, a mianowicie zespół Poprzytula. Kuba Wojewódzki powiedział, że Polska nie jest gotowa na taką muzykę. A ja akurat bym chciała takiej muzyki posłuchać.
     To mi się właśnie nie podoba w tym programie, że chcą zrobić wokalistów, którzy będą wszystko śpiewali, od disco polo po heavy metal.
     Powinni się uczyć od konkurencji – np. od Must be the music, gdzie w poprzedniej edycji do finału przeszła grupa grająca metal.
     W X Factor uczestnicy zostają zaszufladkowani, a programu nie ogląda się ze względu na umiejętności uczestników, a ze względu na jury, bo to oni robią show. 

wtorek, 13 maja 2014

Niesprawiedliwa Eurowizja



     W sobotę wieczorem oglądałam finał Eurowizji i delikatnie powiem, że jestem bardzo rozczarowana tym konkursem.
     Nasza reprezentacja znalazła się na 14 miejscu. Wygrała reprezentacja Austrii – reprezentant lub reprezentantka, nie wiem jak to ująć, bo był to facet z brodą przebrany za kobietę.
     Właściwie Polska powinna zająć znacznie wyższe miejsce, ale skoro było to totalne oszustwo, to zajęła miejsce 14. Uważam, że to była raczej potyczka polityczna, niż konkurs.
     W każdym kraju głosy należały do sędziów i do telewidzów, którzy to oddawali głos przez smsy. Z opinii sędziów i widzów wyciągano średnią i przyznawano punkty.
     W wielu krajach, między innymi w Wielkiej Brytanii, czy w Irlandii, Polska była na miejscu 1, w głosowaniu telewidzów, ale jury przyznało im ostatnie miejsca, więc coś tu chyba nie gra. Poniżej podaję link do głównej strony Eurowizji, gdzie można zobaczyć, jakie były faktyczne wyniki.
     Konkurs Eurowizji pokazał, że promuje się zjawiska i postawy nie do końca normalne. Z całym szacunkiem, ale kobieta z brodą nie daje zbyt dobrego przykładu, zwłaszcza dzieciom.
     Może spotkam się ze sprzeciwem za moje poglądy, ale takie one są, a każdy ma prawo do wyrażenia własnego zdania.
     Polska zajęła takie miejsce, bo pokazała normalność. W występie wzięły udział hojnie obdarzone przez naturę piękne dziewczyny, co spodobało się telewidzom, ale jury widocznie nie.

 http://www.eurovision.tv/page/results?event=1893&voter=IE

 

niedziela, 11 maja 2014

Odpowiednia dieta (część druga)



     Czymś co muszę robić codziennie, to wypicie 2,5 litra wody. Gdyż jak powiedział mój lekarz, zastawka, którą mam w głowie, lubi wodę. Wypicie odpowiedniej ilości płynów, jest konieczne do jej prawidłowego funkcjonowania.
     Wypijam między innymi: Zioła Mnicha na pracę jelit, maślankę na mocne kości, wodę z miodem na odporność, Colon C na lepsze trawienie, sok, który dostarcza witamin oraz wodę Jana i piwo na kamień w nerce. Piję jeszcze inne rzeczy, ale one nie są koniecznością.

sobota, 10 maja 2014

Odpowiednia dieta (część pierwsza)




     W mojej sytuacji, bardzo ważne jest, żeby prawidłowo się odżywiać. Nie jestem na jakiejś specjalnej diecie, są po prostu rzeczy, których unikam, a niektóre rzeczy są mi wskazane.
     Posiłkami, które są mi niewskazane, są posiłki smażone. Nie jem ich prawie wcale. Jeśli robimy mięso, to dla mnie jest ono duszone, pieczone, gotowane lub zrobione na parze.
     Kawy nie pijam z kofeiną tylko bez kofeiny, gdyż tak mi zalecił jeden z gastrologów, u których byłam, a  odwiedziłam ich co najmniej trzech i zastosowałam się do rad każdego po trochu, bo każdy z nich mówił coś innego.
     Staram się nie jeść też fast foodów, czyli między innymi: frytek, pizzy, kebabów oraz hamburgerów. Oczywiście to nie jest tak, że wcale tego nie mogę zjeść. Od czasu do czasu mogę takie rzeczy zjeść, a nawet jest to wskazane, oczywiście raz na jakiś czas. Bo przypadkiem mogę zjeść coś u kogoś, gdzie będzie takie jedzenie i mogę dostać uczulenia.
     Jedna dietetyczka zakazała mi jeść nabiału, ale do tej rady się akurat się nie stosuję, bo skąd bym brała wapń, który jest między innymi w mleku, jogurtach, maślance, czy kefirze? Wapń jest niezbędny do budowy kości, a w moim przypadku jest on niezbędny.
     Miałam już taki przypadek, że okropnie bolała mnie stopa, tak, że nie mogłam chodzić. Okazało się, że to z powodu braku wapnia i witaminy D. Musiałam, więc korzystać z zabiegów krioterapii, czyli leczenia zimnem, co łagodziło ból. Od tej pory codziennie piję maślankę lub jem jogurt i nie mam żadnego problemu.
       Jak już wspominałam, nie dało, by się słuchać dokładnie wszystkiego, co mówili ci gastrolodzy.
     Według jednej pani gastrolog, najlepiej by było gdybym nie jadła nic chemicznego, dlatego dobrze by było hodować swoje kury i kaczki, jeść tylko chleb pieczony w domu i wszystkie rośliny uprawiać u siebie na grządkach.
     Jednak z pewnych jej rad korzystam. Pobrała mi na przykład, krew z palca i umieściła ją pod mikroskopem. Wypatrzyła w niej np. jaja pasożytów co oznaczało, że u mnie w domu jest zwierzę. Aby je zlikwidować, miałam pić nalewkę z orzechów włoskich. Zaleciła mi, także pić herbatkę z natki pietruszki, aby oczyścić organizm z toksyn. Należy ją popijać cały dzień, około po 3 łyki, letnią. Dała też przepis na owsiankę bez mleka, gotowaną na wodzie.  
     Inny pan gastrolog zupełnie mnie zignorował. Dał mi takie rady, że lepsze znalazłam w Internecie. Poza tym zmierzał do jak najszybszego zakończenia wizyty, za którą to wziął 100 zł.
     Jeśli chodzi o potrawy, które są mi wskazane, to można do nich zaliczyć owoce. Codziennie zjadam przynajmniej jeden owoc.
Ciąg dalszy nastąpi...