piątek, 21 listopada 2014

Jak wyglądają ćwiczenia logopedyczne?



     Jedną z rzeczy, które robię w ciągu dnia są ćwiczenia logopedyczne. W każdy poniedziałek jeżdżę na zajęcia logopedyczne. Może ktoś potrzebuje ćwiczeń logopedycznych, ale nie może jeździć do logopedy. Oto kilka wskazówek:
     Przed przystąpieniem do ćwiczeń należy zacząć od masażu twarzy. Obejmuje on zarówno masaż twarzy, uszu i jamy gębowej.
     Do ćwiczeń należy też rozruszanie języka i warg, Są to ćwiczenia bezgłośne.
   Później możemy przejść do ćwiczeń przy których używa się głosu. Ważne są ćwiczenia oddechowe. Bierzemy głęboki wdech, wypuszczamy powietrze i wymieniamy dni tygodnia, albo liczymy do 10. Dobre do ćwiczeń oddechowych jest puszczanie baniek.
     Przy ćwiczeniach logopedycznych dobrze jest czytać wiersze Brzechwy. Możemy je czytać melodyjnie, wydłużając samogłoski.
     Należy też rozróżnić wymawianie głoski b i p. Czasem można je źle wymówić. Ja podczas nagrywania materiału dla „Ekspresu reporterów”, chciałam powiedzieć, że suknia była wybrana, a zabrzmiało jak wyprana. Należy ćwiczyć wymawianie głoski „p” przed, za lub w środku zlepków wyrazowych z samogłoskami, np. „ ap”, „pa”, „apa”.
     Gdy czytamy książkę lub gazetę, możemy ją czytać na głos, biorąc wdech tam, gdzie są znaki interpunkcyjne.
     To są tylko niektóre ćwiczenia, jest ich znacznie więcej.

środa, 19 listopada 2014

Powrót



     Dziś wróciłam ze szpitala w Rzeszowie z oddziału rehabilitacji. Od dziś mogę zacząć swoją dawną aktywność na blogu i dodawać posty, aż do połowy stycznia, bo wtedy znów jadę do Tajęciny. 

poniedziałek, 3 listopada 2014

Z cyklu: bary i restauracje z Jasła i okolic – czy są przyjazne osobom niepełnosprawnym?



Afrodyta w Przysiekach
     Kolejną restauracją, będzie Afrodyta w Przysiekach. Dostaje wysoką ocenę, miała tylko jeden, mały minusik, który z łatwością można usunąć.

     Należy zacząć od tego, że osoba niepełnosprawna może się tam z łatwością dostać, mimo że są tam schody. Jest tam zrobiony podjazd, wobec czego osoba na wózku z łatwością tam wjedzie.
     Łatwo też można podjechać na salę, gdzie się je, a stoliki są na dobrej wysokości dla osoby siedzącej na wózku.
     Jedzenie jest po prostu przepyszne i warto na nie poczekać długo. Polecić należy placek po węgiersku, gdzie mała porcja wygląda, jak duża, a dużą porcją spokojnie pojedzą sobie 2 osoby. Bardzo dobra jest też sałatka cezar.
     Jedynym malutkim minusikiem, jest fakt, że w toalecie dla niepełnosprawnych, przy sedesie jest stojak dla małych dzieci, gdzie matki mogą je przebrać. Ale można go przestawić w inne miejsce, więc jest przeszkoda do ominięcia.
     Lokal jest ładnie urządzony w środku, na zewnątrz też jest bardzo przyjemnie, a obsługa jest bardzo miła.
     Jest to, więc lokal, do którego osoba niepełnosprawna może się wybrać.



Z cyklu: bary i restauracje z Jasła i okolic – czy są przyjazne osobom niepełnosprawnym?



    Restauracja Różana w Skołyszynie
    Kolejną restauracją, którą opiszę będzie Restauracja Różana w Skołyszynie. Czy jest ona przyjazna dla niepełnosprawnych? Zachęcam do przeczytania relacji.

     W Restauracji Różanej byłam niejednokrotnie i stwierdzam, że nie jest ona w pełni dostosowana do przyjmowania osób niepełnosprawnych.
     Do restauracji z łatwością może wjechać osoba na wózku, gdyż wejście znajduje się na parterze.
     Jeśli chodzi o wystrój, to jest on bardzo przytulny, a stoły są na właściwej wysokości w stosunku do osoby siedzącej na wózku.
     Niestety, nie jest łatwo skorzystać z toalety, bo osoba na wózku sama nie wjedzie do toalety, gdyż jest za wąsko. Dodatkowo przy sedesie nie ma uchwytów, więc osoba niepełnosprawna, samodzielnie się nie przesiądzie.
     Obsługa jest miła i profesjonalna, a jedzenie bardzo smaczne. Polecam pizzę salami, która nawisem mówiąc była na naszym ślubie, kremówkę toffi i torcik czekoladowy.

sobota, 1 listopada 2014

Z cyklu: bary i restauracje z Jasła i okolic – czy są przyjazne osobom niepełnosprawnym?



Verona
     Pizzeria Verona jest pizzerią, która tylko w połowie jest dostosowana do osób niepełnosprawnych, bo wejść tam i zjeść coś można, ale skorzystać z toalety już nie.

     Do Verony wybrałam się na spotkanie ze znajomymi. Siedzieliśmy na zewnątrz, gdyż było ciepło. Najpierw zamówiliśmy kawę. Była dobra, ale okropnie długo na nią czekaliśmy. Później zamówiliśmy piwo i pizzę. I znowu, jedzenie dobre, ale okropnie długo czekaliśmy.
     Później zdecydowałam się obejrzeć toalety. Jedna toaleta jest w środku, a druga na zewnątrz, jednak do żadnej nie można się dostać na wózku.
     Do toalety w środku musiałam się dostać idąc nogami. W odległości ok. 1 m za wejściem, był filar, a niedaleko niego ławki i stół, w związku z czym przejście było tak wąskie, że wózkiem nie można było przejechać. Musiałam przejść, więc sporą odległość do toalety. A przy wejściu do toalety, co? Stopień.
     Ja rozumiem, że w środku toaleta niedostosowana jest do osób niepełnosprawnych, bo to stare budownictwo, ale dlaczego na zewnątrz też?
     Toaleta na zewnątrz miała ogromny stopień, przez który nie dało się wózkiem przejechać. Wobec czego też musiałam wejść na nogach.
     Całe szczęście, że kiedy teraz otwiera się restauracje, toalety muszą być przystosowane dla niepełnosprawnych. Może i niepełnosprawni są mniejszością, ale mają potrzeby takie, jak pełnosprawni.