wtorek, 11 sierpnia 2015

Kto rano wstaje…



Wszystkie śpiochy zapewne mi nie uwierzą, ale wczesne wstawanie jest najlepsze. Dlaczego? Zaraz udowodnię.
Po pierwsze wstając wcześnie, mamy dużo więcej czasu. Możemy ze wszystkim zdążyć. Niektórzy mogą sobie pozwolić na późne wstawanie, ale na pewno nie ja. Codziennie wstaję w okolicy 6.00, w weekendy trochę później.
Dlaczego tak wcześnie? Bo muszę zrobić dużo rzeczy rano. Najpierw masaż twarzy, wymagany przed ćwiczeniami logopedycznymi i masaż brzucha, pomaga na trawienie.
Póki jest gorąco w ciągu dnia, chodzę na zewnątrz rano, bo wtedy jeszcze jest chłodno. Po przyjściu piję siemię lniane oraz wodę z miodem i wtedy jem śniadanie.
Po upływie pewnego czasu ćwiczę na materacu, ćwiczę logopedycznie i pisanie, i jest już po 10.00.
Wstając wcześniej lepiej się będziecie czuć, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, a gdy już kilka razy wstaniecie wcześnie, wejdzie wam to w krew i wczesne stawanie to będzie normalka.


niedziela, 9 sierpnia 2015

Ciągłe zmiany



Mój stan cały czas się zmienia, zarówno psychiczny, jak i fizyczny. Jeśli ktoś myśli, że od wylewu nic się nie zmieniło, to jest w wielkim błędzie.
Jeśli chodzi o stan psychiczny, to jest on nawet lepszy niż przed wylewem. Zaraz po wylewie, jeszcze nie byłam w pełni świadoma i zbyt łatwo ulegałam wszelkim sugestiom, ale teraz już tak zdecydowanie nie jest. Mam swoje zdanie i będę go bronić. To nie jest upartość, tylko obrona swoich poglądów.
Mój stan fizyczny również się zmienił. Jeszcze sama nie chodzę, ale to kwestia czasu. Moja waga też uległa zmianie, bo zaraz po wylewie ważyłam niecałe 40 kg, a teraz ważę powyżej 60 kg, ale te kilogramy nie przeszły w tłuszczyk, który trzeba zrzucić, tylko w masę mięśniową.
Potrafię też znacznie więcej. Kiedyś był mi potrzebny jakikolwiek ruch, a teraz wymagam specjalistycznych ćwiczeń, bo ja mam prawidłowo chodzić, a nie jakoś się ruszyć. Dlatego tu polecam klinikę Rehamad-Center.

piątek, 7 sierpnia 2015

Informacja turystyczna



Wiem, jak trudno jest znaleźć informację o miejscach, w które może pojechać osoba na wózku. Ja się jeszcze z taką informacją nie spotkałam, dlatego sama będę takiej informacji udzielać. Będzie ona dotyczyć zarówno osób niepełnosprawnych, jak i rodzin z małymi dziećmi, które jeżdżą w wózkach. Na razie opiszę miejsca, w których byłam, a przyszłe będę opisywać na bieżąco:
Szczawnica – promenada o długości ok. 2,5 km. Po jednej stronie rzeczki dróżka wyłożona kostką lub pokryta asfaltem, przeznaczona do pieszej wędrówki z punktami gastronomicznymi, noclegami, sklepami. Po drugiej stronie rzeczki jest ścieżka rowerowa prowadząca na Słowację. W wypożyczalniach można wypożyczyć rowery nawet pięcioosobowe. Na początku promenady jest kolejka krzesełkowa.
Łańcut – dla osób na wózkach do zwiedzania park przy zamku, Powozownia i Storczykarnia, z tym, że storczyki kwitną w czasie od września do kwietnia. Koszt wstępu do Powozowni dla osoby niepełnosprawnej – 1 zł.
Bóbrka - Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza. Jest tam budynek z eksponatami, dom Ignacego Łukasiewicza i park z asfaltowymi alejkami. Koszt – osoby niepełnosprawne – bezpłatnie.
Biecz – rynek.
Dukla – pustelnia św. Jana z Dukli. Jest tam droga asfaltowa. Osoby niechodzące zupełnie, nie dostaną się do pustelni i do kościoła.
Folusz – przejście drogą asfaltową, a atrakcją może być złowienie pstrąga, który później zostaje dla nas przyrządzony.


Rzeszów – my jeździmy do kina Helios, do którego osoba niepełnosprawna ma bezpłatny wstęp, a jej opiekun ma zniżkę. Dla zupełnie niechodzących osób jest miejsce w pierwszym rzędzie. Ja z pomocą męża wychodzę na górę. Kino Helios jest w Galerii Rzeszów lub na ul. Powstańców.
Krynica – tego miasta nie polecam osobom niepełnosprawnym. Jest kilka miejsc, gdzie osoba niepełnosprawna może się udać, ale miasto jest zupełnie niedostosowane do potrzeb takiej osoby.
O kolejnych miejscach będę pisać później.





środa, 5 sierpnia 2015

Podziękowania



Dzisiaj 27 lat skończyłam,
Więc trzydziestki jeszcze nie przekroczyłam.
Za życzenia wszystkim dziękuję,
Może to w polu odpracuję,
Ale to jak zacznę chodzić dopiero,
Bo na razie szanse pracy w polu wynoszą zero.
Oby się wasze życzenia spełniły,
Bo dały mi one naprawdę dużo siły.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Wycieczka do Bóbrki



Przez ostatnie lata dość się wysiedziałam w domu. Dość tego! W niedzielę byliśmy w Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce.
Najpierw można zwiedzić budynek z różnymi eksponatami i można tam obejrzeć film, następnie zwiedzaliśmy dom Ignacego Łukasiewicza. Jest tam też park z licznymi alejkami, dodam, że są wyłożone asfaltem, więc nie ma problemu z przejechaniem wózkiem.
Polecam.