poniedziałek, 1 maja 2023

PRACA W FIRMIE JEZUS I SPÓŁKA



 

Czy chcesz pracować dla Jezusa?

On zatrudni nieograniczoną liczbę pracowników. Nie musisz mieć szczególnych kwalifikacji. Jezus dopasuje ofertę pracy do twoich umiejętności. Weźmie pod uwagę twoje predyspozycje i cechy charakteru, i zaproponuje ci zajęcie zgodne z nimi.

Pewnie interesuje cię, co ty z tego będziesz miał? Otóż zapłata jest niewyobrażalna. Ale wynagrodzeniem za pracę nie jest ziemska waluta. Za pracę dla Jezusa nie otrzymasz pieniędzy. Otrzymasz nieograniczoną liczbę łask, spokój serca i życie wieczne u Jego boku.

W pracy dla Jezusa masz 100% ubezpieczenie. Jesteś objęty ubezpieczeniem na wypadek wszystkich okoliczności, które wydarzą się w twoim życiu. A nawet, gdyby pojawiły się niespodziewane zdarzenia, pokój serca, który będziesz miał w swoim sercu, pozwoli ci dostrzec w nich prawdziwe błogosławieństwo i naukę na przyszłość.

Po zakończonej pracy, gdy twoje życie tu na Ziemi się zakończy, przejdziesz na zasłużoną emeryturę. Będzie ona zależeć od tego, jak wykonywałeś swoją pracę. Czy to będzie niebo i przebywanie w bliskości Jezusa, zależy tylko od ciebie.

I nie ma tu żadnego przymusu. Wszystko opiera się na zasadzie jeśli chcesz, ale uwierz mi, WARTO!

Ewelina Szot

 

CHCIEJ DOBRA I WYKONUJ JE



Bardzo ważne jest to, czy czegoś chcemy, bo jeżeli czegoś chcemy, robimy wszystko żeby to osiągnąć.

Chciej czynić dobro, nawet wtedy, gdy ci nie wychodzi. Ważne są twoje chęci – to na nie patrzy Bóg.

Nie zrażaj się swoimi potknięciami i upadkami. Gdy to się stanie, szybko wstań, przyznaj się do błędu – idź do spowiedzi i walcz dalej.

W każdym z nas jest zło, ale walczmy z nim, walczmy ze swoimi słabościami.

 


„Kiedy Bóg pojawił się w stworzonym świecie w ludzkiej postaci i włączył się w bieg historii, dał człowiekowi nową siłę: do ludzkiej mocy dodał moc Bożą.

Krótko mówiąc, Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek mógł się upodobnić do Boga[…]

Ludzkość była zmęczona psychicznie i wyczerpana duchowo; od tysięcy lat prowadziła wielki eksperyment humanizmu i w tamtej chwili była jak chory człowiek, który nie potrafi sam siebie uleczyć.

Jej ówczesny stan przypominał stan, w jakim znajduje się nasz świat, który od czasów renesansu próbuje zbudować cywilizację bez Boga – na fundamencie samowystarczalności człowieka.

Ludzkość pozostawiona sama sobie powoli stacza się i powraca do stanu Adamowego”.