niedziela, 3 grudnia 2023

BOŻA TERAPIA ŚMIECHEM



 

Czy cieszysz się życiem? Doceniasz każdy dzień i każdą najmniejszą rzecz? Dziękujesz za wszystko, co cię spotyka?

Jesteś wdzięczny Bogu za te wszystkie łaski i dary, które ci zsyła? Czy też skupiłeś się na samych niepowodzeniach?

Czy ty nie widzisz, że masz przed sobą puszkę pełną białej farby? To są wszystkie dobre rzeczy, które cię spotykają: twoja rodzina, twoja praca, twój dom, twoje zdrowie itd.

W puszcze z białą farbą nagle pojawia się jedna, czerwona plamka i, co robisz? Czy nie zachowujesz się tak, jakby twój idealny świat się zawalił? Zamiast cieszyć się tymi wszystkimi dobrymi rzeczami w twoim życiu, tą całą puszką białej farby, ty skupiasz się na tej jednej, małej czerwonej plamce tak bardzo, że przestajesz widzieć, co się dzieje wokół.

A Bóg widząc twoją sytuację zsyła ci dar, daje ci narzędzie, żebyś przestał skupiać się na tej czerwonej plamce.

Ten dar od Boga to poczucie humoru.

Śmiejąc się sam z siebie sprawiasz, że problemy, które cię dopadły przestają już być straszne, a zaczynają być komiczne. W ten sposób pokonujesz Diabła, który sobie już obmyślał plan, jak to cię rozłoży na łopatki i odbierze ci nadzieję.

A ty się z tego śmiejesz.

Ktoś powiedział kiedyś, że jeśli potrafisz śmiać się z samego siebie, będziesz miał zabawę do końca życia.

Korzystaj więc z tego daru Bożej radości. Ciesz się i raduj. Chrystus nas zbawił. Czy może być lepsza wiadomość?

 

Ewelina Szot

 

03.12.2023 r. (Mk 13, 33-37) Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie



W związku z tą Ewangelią warto przypomnieć sobie przypowieść o minach – pewien człowiek wyjeżdża w podróż, a swój majątek powierza swoim sługom, by nim zarabiali. „Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: "Nie chcemy, żeby ten królował nad nami".
Kiedy pan wraca, rozlicza wszystkich z powierzonych im dóbr i mówi: „Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach".

Czyż dzisiejsza Ewangelia nie mówi o tym samym?
Pan domu wyjeżdża, powierza swym sługom swój dom wraz z majątkiem, aby dbali o niego. Niespodziewanie wraca, i co zastaje?

Co Pan Jezus zastanie na ziemi, kiedy wróci?
Wzajemną miłość, dobroć i wiarę? A gdzie ona jest? Czy te wartości są w twoim domu? W twojej miejscowości, mieście, kraju? W twoim miejscu pracy?
A może zastanie brak jedności, wzajemną niechęć i nienawiść, kłótnie, spory, rozpustę i pychę sięgającą, aż do nieba?
Zatem, jak Pan Jezus zareaguje na taką sytuację?

 


sobota, 2 grudnia 2023

JEŚLI CHCESZ…



Jezus mówi do ciebie: Jeśli chcesz…

Jeśli chcesz, to możesz iść za Nim. On cię do niczego nie zmusza, nie narzuca się. On proponuje.

Możesz wybrać życie z Nim, albo śmierć bez Niego. Sam podejmujesz decyzję. Masz wolną wolę.

Możesz być prawdziwie szczęśliwy, albo wręcz odwrotnie – w twoim życiu zagoszczą problemy, które sam na siebie ściągniesz.

Wybierz zatem dobrze.

 

Ewelina Szot

 

piątek, 1 grudnia 2023

02.12.2023 r. (Łk 21, 34-36) Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie



A ty uważasz na siebie?
Umiesz zapanować nad samym sobą, czy nie masz żadnych hamulców i robisz wszystko, na co masz ochotę, nawet jak to nie jest dobre?

 


 

STAŃ SIĘ, JAK DZIECKO



 

Jezus powiedział:

Zaprawdę, powiadam wam:

 Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim.  I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.

 

Małe dziecko bezgranicznie ufa swoim rodzicom, wierzy im i kocha. Dlatego musimy stać się, jak dzieci, aby wejść do królestwa niebieskiego.

Musimy w pełni zaufać Bogu, który jest naszym Ojcem.

Nawet, gdy nie podoba nam się to, co nas spotyka, trzeba sobie powiedzieć: nie rozumiem, ale ufam.

Musimy sobie uświadomić, że to my jesteśmy dziećmi, a Pan Bóg rodzicem.

A czy ty, będąc rodzicem pozwalasz swoim dzieciom na wszystko? Chcesz je wychować na porządnych ludzi, prawda? A wychowanie polega przede wszystkim na okazywaniu miłości, ale także na stawianiu pewnych zakazów. Dziecko należy kochać, ale nie może robić, co tylko chce, bo samo na siebie ściągnie problemy.

Dzieci potrafią się śmiać z rzeczy, z których część dorosłych już nie potrafi się śmiać. Niektórzy zagubili gdzieś radość życia tłumacząc, że w pewnym wieku to już nie wypada się tak zachowywać.

Poza tym niektórzy są na tak wysokich stanowiskach, że urząd im nie pozwala się śmiać i żartować. Właśnie.

Wszystkim by nam się przydało więcej radości życia, w Kościele też. Bo to właśnie stamtąd pochodzi główne źródło nadziei, a jak ludzie smutni, bez chęci do życia mają tę nadzieję dawać innym?

Trzeba się cieszyć z tego, że Chrystus się narodził, że pokonał śmierć, otworzył dla nas niebo, przekazał nam tak wiele cennych nauk, jest zawsze przy nas.

Dlaczego zatem w Kościele, przez większość czasu panuje taka smutna atmosfera? Dlaczego wszyscy Święci nigdy się nie uśmiechają na obrazach? Dobry humor nie jest obelgą!

A jak wyobrażasz sobie Jezusa. On musiał być bardzo pogodnym i radosnym człowiekiem. Jak wyobrażasz sobie Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej? Czy się smucił? Powrócił niedawno z 40-dniowego postu na pustyni i zobaczył się ze swoją matką, a także z uczniami. Wyobrażasz sobie tę radość?

A kiedy spożywał posiłek z apostołami, czy mógł być poważny? Przecież to była czysta miłość.

Kochały Go dzieci i On je kochał, a czy dzieci lgną do smutnych ludzi?

Naśladować Chrystusa to znaczy cieszyć się życiem. Tym jakie masz, bez narzekania, że mogło by być inne. Naśladowanie Chrystusa to kochanie ludzi. Wszystkich.

Miłość do Chrystusa to zaufanie, takie jakie ma dziecko. To pewność, że zawsze mogę na Niego liczyć, że On mi zawsze pomoże.

 

Ewelina Szot