· Przynajmniej
raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
· Przynajmniej raz w roku, w okresie
wielkanocnym, przyjąć Komunię Świętą.
Spełnić to minimum i już? Sprawa załatwiona?
Obowiązki odfajkowane? Pieczątka przybita?
A jak Pan Bóg będzie pytał, to ty masz wszystko załatwione, co?
A gdzie twoja miłość do Boga?
Dlaczego Komunia Święta nie jest dla ciebie, jak chleb powszedni?
Dlaczego chodzenie do restauracji jest dla ciebie ważniejsze od chodzenia
do kościoła?
Święta s. Faustyna pisze w swoim Dzienniczku:
Widzę się tak słaba, że
gdyby nie Komunia święta, upadałabym ustawicznie; jedno mnie tylko trzyma, to
jest Komunia święta, z niej czerpię siłę, w niej moja moc.
Lękam się życia, jeśli w którym dniu nie mam
Komunii świętej. Sama siebie się lękam.
Jezus utajony w Hostii
jest mi wszystkim.
Z tabernakulum czerpię siłę, moc, odwagę,
światło; tu w chwilach udręki szukam ukojenia.
Nie umiałabym oddać
chwały Bogu, gdybym nie miała w sercu Eucharystii.
A jak ty podchodzisz do
Komunii Świętej?
Ewelina Szot