niedziela, 3 sierpnia 2025

„Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki.” (Łk 10, 3)

 


Jezus wysłał swoich uczniów 2000 lat temu do ludzi, aby głosili Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, ale to nie był koniec wysyłania uczniów w świat. On ich wysyła do tej pory. I nie tylko księży, ale każdego z nas. Każdy człowiek jest powołany do głoszenia nauki, którą przekazał nam Jezus Chrystus – ty też. Nie wypieraj się, że ty nie i nie wymyślaj usprawiedliwień i wymówek.

Misją każdego człowieka jest Jezus. Dostałeś od Boga talenty – niczym gadżety, jakie dostają tajni agenci, którzy ruszają z misją.

Twoją misją jest pokazywanie ludziom nauki, którą głosił Jezus. Pokazywania jej swoim życiem. Udowadnianiu niedowiarkom, że się da, że ta nauka nie jest oderwana od rzeczywistości, a jest czymś realnym i jest jedynym prawdziwym sposobem do osiągnięcia szczęścia.

Jezus posła nas jak owce między wilki, bo my – Jego uczniowie mamy być łagodni, mamy przekonywać innych z miłością, nie na siłę, nie groźbami.

Pamiętacie synów gromu – Jana i Jakuba? Chcieli spuścić na Samarytan deszcz ognia, tylko dlatego, że byli przeciwni Jezusowi. Kierowali się gorliwością, ale niewłaściwą gorliwością, którą Jezus ukierunkował we właściwą stronę. Wziął ich gorliwość, która była nieuformowanym kawałkiem gliny, roztrzaskał ją i ulepił z niej coś pięknego i cudownego. To samo uczynił z wieloma ludźmi i cały czas to robi.

 

Jak zatem wilki i owce są powiązane z misją, którą przydzielił nam Chrystus? Chrystus to Dobry Pasterz. Przy Nim Jego owce są bezpieczne przed atakiem złego wilka, warto jednak przypomnieć sobie legendę związaną z Matką Bożą Gromniczną, której święto obchodzimy 2 lutego.

Oto legenda (legendy nie są prawdą, jednak tkwi w nich pewna nauka, która daje nam do myślenia):

Pewnej zimy, przez las szła Matka Boska, a Jej śladem podążał wilk.

Tej zimy wilki wyrządziły wiele szkód w wiosce, dlatego okoliczni mieszkańcy ruszyli na polowanie. W lesie spotkali Maryję, którą zapytali czy nie widziała na swojej drodze wilka. Matka Boża odpowiedziała:

-„Wilka nie widziałam, ale bym go też nie wydała. Lepiej, zamiast uganiać się za stworzeniem, poszukajcie wilka we własnych sercach, bo zapewne tam on się skrywa!”

Chłopi zawstydzili się bardzo i wrócili do swoich domów.

Kiedy odeszli spod płaszcza Matki Boskiej wychylił się wilczy łeb. Popatrzył na Maryję wzrokiem pełnym wdzięczności i szacunku.

Dlatego wizerunek Matki Bożej ze świecą w towarzystwie wilka jest typowy dla Święta Matki Bożej Gromnicznej.

 

Czy postawa Matki Bożej nam czegoś nie wskazuje?

Czyż nie to, że każdy zasługuje na drugą szansę, nawet zły wilk, który jest symbolem grzesznika, a którego możemy odzyskać okazując mu dobro i miłość?

Czy wydanie wilka poszukującym go ludziom przyniosłoby jakiś pozytywny efekt?

Czy mogłoby tak być, że wataha wilków, której on był członkiem, wróciłaby do wioski, żeby pomścić kolegę, którego zabili ludzie i wyrządziłaby dużo gorsze szkody?

A skoro ów wilk zostaje pozyskany przez Matkę Bożą, czy nie przekona innych wilków do przejścia na stronę dobra?

Oczywiście to jest legenda, ale czy te zasady nie działają w realnym życiu?

Czy odpłacenie komuś złem za zło, nie powoduje jeszcze większego zła? Ludzie często działają pod wpływem emocji i zamiast ocenić sytuację na chłodno, nie myślą o konsekwencjach swoich czynów, które często podejmowane są szybko i bezmyślnie.

Czy tobie nigdy się to nie zdarzyło?

Ewelina Szot


sobota, 2 sierpnia 2025

03.08.2025 r. (Łk 12, 13-21) Gromadzić skarby przed Bogiem



Co oznacza bogactwo przed Bogiem? Czy być bogatym przed Bogiem oznacza to samo, co być bogatym przed ludźmi?
Św. Paweł pisze: „Niechaj się nikt nie łudzi! Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość.
Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga”. (1 Kor 3, 18-19)

Ponadto w Księdze Izajasza czytamy:
„Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami -
wyrocznia Pana.
Bo jak niebiosa górują nad ziemią,
tak drogi moje - nad waszymi drogami
i myśli moje - nad myślami waszymi”.
Dlaczego zatem my tak często myślimy o tym, żeby teraz mieć dużo wszystkiego i opływać w bogactwa? Co nam z tych bogactw, gdy umrzemy? A patrząc na dzisiejszą Ewangelię to może nastąpić w każdej chwili, nawet gdy będziesz na samym szczycie – gdy będziesz miał mnóstwo pieniędzy, będziesz bardzo bogaty i sławny, będziesz zajmował wysokie stanowisko, a ludzie będą ci zazdrościć. I gdy spadniesz z tego szczytu, a nie będziesz na to w ogóle przygotowany, to twój koniec będzie fatalny w skutkach.
Tylko to przygotowanie to nie jest ziemskie ubezpieczenie, które wykupujesz w razie nieszczęścia. To przygotowanie to wolne serce oznaczające, że nawet jak wszystko stracisz to, ty się nie załamiesz, a nadal będziesz szczęśliwie żył.
https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1410

U BOGA NA KOLANACH

 



 

Kim jest dla ciebie Bóg?

Staruszkiem z siwą brodą, surowym sędzią, czy kochającym Tatą?

Czy w ogóle pomyślałeś kiedyś o Bogu, jak o swoim Tacie? Tatusiu Kochanym, do którego biegniesz, gdy masz jakiś problem, siadasz Mu na kolanach (bo jesteś Jego dzieckiem) i prosisz Go o pomoc?

Właśnie taką powinniśmy z Nim mieć relację – powinniśmy do Niego przychodzić, jak dziecko do Taty i pytać Go o zdanie zanim jeszcze coś zrobimy.

Nie wołajmy tylko i wyłącznie: „Boże, pomóż”. Za to pytajmy: „Boże, co Ty o tym myślisz?”

Bóg chce nas słuchać i bardzo się cieszy, gdy pytamy Go o zdanie.

A ile mniej problemów byśmy mieli, gdybyśmy to robili za każdym razem?

Ewelina Szot

02.08.2025 r. (Mt 14, 1-12) Śmierć Jana Chrzciciela



A ty czego tak naprawdę chcesz?
Chcesz się pozbyć jakiegoś człowieka i życzysz mu wszystkiego co najgorsze?
https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1409&p=2913#p2913

piątek, 1 sierpnia 2025

CZY POMODLIŁABYŚ SIĘ ZA HITLERA?

 



 

Czyż nie czytasz z zachwytem Ewangelii o dobrym łotrze, który nawrócił się na krzyżu, w ostatniej chwili swojego życia i Jezus zabrał go do nieba?

Tak naprawdę nie wiemy, co ten człowiek zrobił, że skazano go na śmierć krzyżową, ale zachwycamy się miłosierdziem okazanym mu przez Jezusa.

A gdyby ten dobry łotr popełnił takie złe czyny, jakie popełnił Hitler?

Czy wtedy podziwiałabyś zachowanie Pana Jezusa, czy raczej powiedziałabyś Mu: „Panie Jezu, ale jemu to nie wybaczaj. On takie okropne czyny popełnił. To nic, że żałuje”.

 

No i teraz spójrz na siebie – przecież właśnie powiedziałaś Bogu, co On ma robić. Bogu???!!!

Przecież Jezus powiedział: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują”. (Mt 5, 44)

To jak jest z tobą, słuchasz Go?

Ewelina Szot