piątek, 3 października 2025

CZY ODCINASZ SIĘ OD KORZENI?

 



 

            Czy wstydzisz się swojej przeszłości? Swojej historii? Tego skąd pochodzisz? Kim byli twoi przodkowie i w co wierzyli? Czy wstydzisz się bycia katolikiem? Czy wstydzisz się Jezusa?

            Może powiesz, że nie wstydzisz się tych wszystkich rzeczy, ale czy się do nich przyznajesz? Czy głośno o nich mówisz, ale nie raz, a wielokrotnie?

            Człowiek współczesny bardzo często wypiera dziś to, kim jest. Próbuje zapomnieć o historii naszego narodu i stać się obywatelem świata. No bo, ilu Polaków pamięta dziś, że Królową naszego narodu jest Maryja? Czyż coraz więcej  obywateli naszego kraju nie chce upodobnić się do „nowoczesnego” Zachodu, gdzie rozwija się cywilizacja śmierci, czyli aborcja, eutanazja i związki homoseksualne zajmują tu ważne miejsce? Ekolodzy bronią życia zwierząt, ale życia człowieka nie bierze się pod ochronę. Czy człowiek jest mniej warty od zwierząt?

            Musisz się więc zastanowić i podjąć konkretne działania, co zamierzasz zrobić – wybierzesz życie czy śmierć, błogosławieństwo czy przekleństwo. Sama wybierasz.

           

Ewelina Szot

czwartek, 2 października 2025

03.10.2025 r. (Łk 10, 13-16) Kto gardzi Chrystusem, gardzi Tym, który Go posłał



Zamiast nazw tych miast wstaw swoje imię i nazwisko, i teraz przeczytaj tę Ewangelię.
https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1466&p=3027#p3027

INSTRUKCJA OBSŁUGI LUDZKIEGO ŻYCIA

 



 

            Czy gdy kupujesz nowy, zaawansowany technologicznie sprzęt, to czytasz do niego instrukcję obsługi czy po prostu wciskasz na chybił trafił różne przyciski i „może zadziała”? Tylko, co gdy go zepsujesz przy tym spontanicznym wciskaniu przycisków?

            Z ludźmi jest podobnie. My też mamy swoją instrukcję obsługi, której autorem jest nasz Stwórca – Bóg, a jest nią Pismo Święte. Niestety, większość ludzi nie chce czytać tej instrukcji. Sądzą, że wiedzą lepiej niż Bóg i często postępują wbrew instrukcji. Niestety, to nie przynosi nic dobrego – ludzie często są nieszczęśliwi, bo nie działają tak, jak powinni – zgodnie z instrukcją.

            Bóg jednak, w swojej dobroci ustanowił strażnika zasad moralnych – Kościół. Kościół to nie jest organizacja stworzona przez ludzi. On został stworzony przez Boga.

            Kościół stoi na straży życia, nie zgadzając się na aborcję; broni instytucji małżeństwa, ukazując straszne konsekwencje rozwodu; chroni więź małżeńską, ostrzegając przed związkami homoseksualnymi; chroni godność umierających ostrzegając przed pokusą eutanazji. Większość ludzi odrzuca jednak Kościół. Odrzuca pomoc. Odrzuca życie, a wybiera śmierć.

 

            I jeszcze coś – czy jak kupujesz pralkę, to starasz się ją przerobić na telewizor? Możesz w nią patrzyć, jak pierze i wiruje ubrania, ale obraz będzie mało interesujący. Jak to się zatem ma do zmiany płci? Dlaczego niektórzy myślą, że wiedzą lepiej od Boga? Skąd się bierze ta pycha i duma w człowieku?

Ewelina Szot

środa, 1 października 2025

02.10.2025 r. (Mt 18, 1-5. 10) Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego



Dziś wspomnienie świętych Aniołów Stróżów.
Pamiętasz o swoim Aniele Stróżu?
https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1465&p=3025#p3025

KRYZYS RODZIN

 



 

Rozpadające się małżeństwa i związana z nimi fala rozwodów; brak powołań – brak nowych księży i innych osób duchownych; kryzys w Kościele – coraz mniejsza liczba wiernych, coraz częstsze apostazje. Co je łączy?

Wszyscy żyjemy w rodzinach, a jeśli z tych rodzin wyrzuca się Boga, zarówno jak i z innych dziedzin życia, nie rozmawia się o Nim, nie żyje się Jego nauką, za to stawia się na samowystarczalność i niezależność, to czy dziwi brak powołań do kapłaństwa? Czy dziwią te wszystkie rozwody?

Czy w rodzinach, które są podstawową komórką społeczną uczy się dziś odpowiedzialności za drugiego człowieka i za własne czyny, wzajemnego szacunku, przebaczania drugiej osobie? Czy uczy się dziś ludzi wytrwałości i cierpliwości? Czy te wartości przypadkiem nie wymierają? Czy nie powinniśmy przypadkiem wspierać rodzin swoją modlitwą?

Czyż nie powinniśmy sięgnąć do źródła problemu? Modlimy się o nowe powołania, ale czyż korzeń problemu z powołaniami nie tkwi przypadkiem w rodzinach, w katolickim nauczaniu, które przekazują wiernym kapłani już wyświęceni, którym często brak odwagi, by mówić prawdę?

Zadbajmy o teraźniejszość, bo to ona do nas należy i to na nią mamy wpływ. Przeszłości nie możemy zmienić, możemy z niej tylko wyciągnąć wnioski; to, co się wydarzy w przyszłości może nadejść lub nie, a tak wiele zależy od tego, co zrobimy dziś.

Przemyśl to.

Ewelina Szot