niedziela, 7 grudnia 2025

133 KM

 



 

            133 km to odległość między Strachociną i Podegrodziem.

Podkarpacie i Małopolska. Św. Andrzej Bobola i św. Ojciec Stanisław Papczyński. Obaj żyli w podobnych latach, bo św. Andrzej żył w latach 1591-1657, a św. Stanisław w latach 1631-1701.

Obaj bardzo przysłużyli się naszej ojczyźnie i dla obu Maryja była bardzo ważna. Choć urodzili się w miejscowościach, które leżą niedaleko od siebie, prawdopodobnie się nie spotkali.

 Św. Andrzej Bobola nawrócił na wiarę katolicką wielu prawosławnych, przez co został brutalnie zamordowany przez Kozaków. Założył Solidację Mariańską i napisał śluby lwowskie dla króla Jana Kazimierza, w związku z czym Maryja została Królową Polski.

Natomiast św. Stanisław Papczyński założył Zgromadzenie Księży Marianów, które jest męskim zakonem ku czci Matki Bożej. Był spowiednikiem oraz przyjacielem króla Jana III Sobieskiego i miał ogromny wpływ na decyzję króla o wyruszeniu do Wiednia, gdzie polska armia zwyciężyła Muzułmanów i ocaliła Europę przed rozpowszechnieniem się islamu po całym tym kontynencie.

 

Dziś, kiedy nasza ojczyzna nie znajduje się w dobrej sytuacji, wszyscy powinniśmy sobie przypomnieć postacie tych dwóch świętych, którzy modlitwą i czynem zabiegali o dobro Polski.

Niektórzy sądzą, że ważne jest tylko działanie, a inni znów ograniczają się do samej modlitwy, ale jeśli chcemy dobra naszej ojczyzny musimy połączyć te dwie rzeczy. Uczmy się z tego, co wydarzyło się w przeszłości. Uczmy się na własnych błędach, a nie popełniajmy wciąż tych samych. Pewne sytuacje miały już miejsce w przeszłości, a niektórzy są zdziwieni czymś, co już kiedyś było.

Polska przetrwała tyle lat, bo była przy Bogu, a czy dziś jest przy Bogu, czy raczej Go odrzuca i chce się upodobnić do „nowoczesnej” Europy?

 

Ewelina Szot

07.12.2025 r. (Mt 3, 1-12) – 07.12.2025 r. Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1527

sobota, 6 grudnia 2025

CZY SŁUCHASZ SWOJEGO CIAŁA?

 



 

            Warto wsłuchać się we własne ciało. To może nam dużo powiedzieć o nas samych. Czasem nasze ciało chce zaspokojenia własnych potrzeb, co może okazać się niekorzystne dla nas.

            Jednak czasem ciało odgrywa rolę alarmu, znaku ostrzegawczego zwłaszcza w kwestiach zdrowotnych. Nie możemy wtedy lekceważyć tego, na co wskazuje nasze ciało.

Przykładowo, gdy od dłuższego czasu boli cię głowa, jesteś znerwicowany, nie możesz spać i masz wysokie ciśnienie, to może warto iść do lekarza?

            A gdy boli cię kręgosłup, lekceważysz to?

            A kiedy twoje nerwy szaleją? Jesteś ciągle zły na wszystko, a każde najmniejsze niepowodzenie wyprowadza cię z równowagi, to o czym to świadczy?

            Kiedy od dłuższego czasu boli cię brzuch, a ty pakujesz w siebie niezdrowe jedzenie i pijesz alkohol bez żadnego umiaru, to jak to się może skończyć?

            Swoje ciało należy obserwować i patrzeć, co się z nim dzieje. Używaj do tego rozumu. To rozum trzyma w ryzach twoje ciało. Gdy nie używasz rozumu, stajesz się niewolnikiem swojego ciała, bo robisz to, co ono chce.

            Często jest też tak, że ludzie nie uwzględniają upływu czasu, który wpływa na ciało.

            Wielu ludzi krzyczy, że to wiara, Kościół, Bóg ogranicza ich wolność. To jest jakaś pomyłka. Oni słuchają własnego ciała, to ich ciała stają się bogami. Nie widzisz tego?

Ewelina Szot

czwartek, 4 grudnia 2025

POCIĄG

 



 

            Jedziesz pociągiem. Do twojego przedziału wsiada konduktor i kontroluje twój bilet. Patrzy na niego i mówi, że jedziesz niewłaściwym pociągiem. Musisz wysiąść i wsiąść do właściwego pociągu, jeśli chcesz dojechać na odpowiednią stację.

            I tak też jest często w życiu duchowym. Ludzie często jadą złymi pociągami, kierują się w złą stronę. Ktoś im mówi, że muszą zmienić pociąg – muszą zmienić swoje życie, muszą podążać w innym kierunku, jeśli chcą dojechać do dobrej stacji.

            Niektórzy to robią. Wysiadają i zmieniają pociąg, bo wiedzą, że pociąg, w którym są nie jedzie w odpowiednie miejsce. Ale niektórzy nie wysiadają. Nie chcą zmienić pociągu, nie chcą zmienić nic w swoim życiu.

            Zatem gdzie dojadą ludzie, którzy nie zmienią pociągu, a ten niewłaściwy pociąg jedzie w złą stronę?

Ewelina Szot

04.12.2025 r. (Mt 7, 21. 24-27) Kto spełnia wolę Bożą, wejdzie do królestwa niebieskiego

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1524&p=3143#p3143