niedziela, 4 stycznia 2026

NIEPODPISANY CZEK

 



 

            Zmarnowany ból, ból niepowiązany z Krzyżem Chrystusa jest jak niepodpisany czek – zupełnie bezwartościowy.

             Gdy cierpimy, wisimy na krzyżu po prawej lub po lewej stronie Chrystusa – niczym te dwa łotry, którzy zostali z Nim ukrzyżowani i wisieli po Jego prawej i lewej stronie.

            Łotr po lewej stronie bluźnił przeciwko Chrystusowi. Przepełniała go złość i nienawiść. Chciał zejść z krzyża. Chciał końca swojego własnego cierpienia.

            Natomiast po prawej stronie wisiał Dobry Łotr. Rozumiał on wagę cierpienia, wiedział dlaczego cierpi, nie sprzeciwiał się temu cierpieniu, wiedział, że to pokuta za jego grzechy: „My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”. Łk 23, 41

            Jego postawa zaprowadziła go do nieba: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”. Łk 23, 43

            Pierwszy święty w niebie – łotr z krzyża.

            Przyszedł do Jezusa ze swoim czekiem i pokornie poprosił Go o podpis, a wtedy czek nabrał wartości.

            A ty? Czy przyjdziesz do Jezusa ze swoim czekiem?

Ewelina Szot

sobota, 3 stycznia 2026

ZIELONE ŚWIATŁA

 



 

            Twierdzisz, że wiara cię ogranicza? A przepisy ruchu drogowego cię nie ograniczają? Czy czerwone światła nie ograniczają twojej wolności? Przecież one nakazują ci się zatrzymać. A może ty chcesz jechać? Czy ktoś cię w ogóle zapytał o zdanie, czy ty chcesz się zatrzymać?

            A wyobraź sobie teraz, jakby wszystkie światła w twoim mieście zaczęły świecić na zielono. Nie ma czerwonych świateł. Każdy jedzie jak chce. To wolność czy chaos?

           

            Niestety, w życiu duchowym coraz częściej dochodzi do takiej sytuacji. Ludzie odchodzą od Boga i od Jego przykazań. Rezygnują z porządku, a wybierają chaos i żyją według jednego przykazania Diabła – rób, co chcesz.

            Kiedy wszyscy robią, co chcą świat chyli się ku upadkowi. Wszystko, co istnieje znajduje się w totalnym nieładzie. Kogoś oburza ta wizja, to ponownie przypominam sytuację, gdzie nie ma czerwonych świateł i nie ma żadnych zakazów.

Ewelina Szot

03.01.2025 r. (J 1, 29-34) Chrystus jest Barankiem, który gładzi grzech świata

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1551

piątek, 2 stycznia 2026

CZY WYKLUŁEŚ SIĘ ZE SWOJEGO JAJA?

 


 

            Co ma wpływ na wykluwanie się piskląt?

Ciepło.

Kwoka siedzi na jajach, bo chce, aby z tych jaj wylęgły się jej dzieci, aby żyły.

Bóg – nasz ukochany Ojciec także tego chce. Chce, abyśmy my – Jego dzieci żyli pełnią życia, dlatego ogrzewa nas swoją miłością.

Niestety, niektórzy nie chcą przyjąć tej miłości, bo twierdzą, że jest dla nich za trudna, że nie spełnia ich oczekiwań, że oni sobie coś innego wyobrażali, że ich ogranicza. Ale tu jest paradoks, bo Bóg chce żebyśmy wszyscy wyszli z własnych skorup, a niektórzy nie chcą z nich wyjść.

 Nie chcą narodzić się, by żyć. Wolą zostać w swoich skorupach i myślą, że zamykając się na Boga, otwierają się na ludzi, ale to jest złudne uczucie, bo kochając Boga, można prawdziwie kochać ludzi.

Ktoś powie, że nie kocha Boga, ale kocha ludzi. A ile jest w tym prawdy? I ilu ludzi kocha – 2, 5, 10? A resztę nienawidzi?

A prawdziwy chrześcijanin kocha nawet swoich nieprzyjaciół.

Teraz zapewne odezwą się niewierzący i zapytają, gdzie są tacy ludzie? Dlaczego jest ich tak mało?

No właśnie, dlaczego?

Ewelina Szot

czwartek, 1 stycznia 2026

02.01.2026 r. (J 1, 19-28) Świadectwo Jana Chrzciciela o Chrystusie

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1550

SŁOŃCE I KSIĘŻYC – JEZUS I MARYJA

 



 

            Jezus jest Słońcem, Maryja Księżycem.

            Słońce jest centralnym punktem naszej galaktyki. Życie istnieje, bo Słońce świeci. Bez Słońca nie ma życia.   

            Bez Jezusa też nie ma życia. Możesz sobie wmawiać i udawać przed całym światem, że ty Boga nie potrzebujesz, ale będziesz tak twierdził do pewnego czasu. Obyś uświadomił sobie, że Go potrzebujesz póki żyjesz.

            Maryja jest jak Księżyc. Księżyc świeci światłem odbitym od słońca. Podobnie Maryja świeci światłem odbitym od Jezusa. Ona nie chce być w centrum. Ona zawsze wskazuje na Jezusa. Ona jest do Niego najszybszą i najkrótszą drogą.

            Zatem, jak wielką krzywdę wyrządzają sami sobie ci, którzy Jej nie uznają?

Ewelina Szot