niedziela, 15 lutego 2015

Trzeba umieć nieść swój krzyż



Każdy ma jakieś problemy, mniejsze, czy większe. Ja akurat mam takie, jakie mam. Ale czy mam z tego powodu jakieś pretensje, jakieś wyrzuty? Oczywiście, że nie. Może to się wam wydać dziwne, że nie mam pretensji, w końcu ktoś może powiedzieć, że tyle złego doświadczyłam.
Może i dużo, i nikomu nie życzę takich przeżyć, jak moje, ale zawsze było rozwiązanie na każdy problem. Nigdy nie było tak, żeby jakiś mój problem pozostał bez metody do jego rozwiązania.
Istnieje też zapytanie, jaki problem jest ważniejszy. Czy ważniejszy jest problem taki jak mój, czy ważniejszy jest np. problem braku pieniędzy, czy niedogadywania się ze współmałżonkiem? Ja tego nie oceniam, oceńcie to sami. Ale moim zdaniem, to jak porównanie gwoździa do dywanu. W ogóle nie ma porównania. Trzeba się zastanowić, czy istotniejsze są wartości materialne, czy wygranie ze śmiercią i zdobycie nagrody, jaką jest życie?
Większość ludzi ubolewa nad moim losem i żałuje mnie bardzo, ja jednak nie mam pretensji do losu. To prawda, jest ciężko i było ciężko. Bo takie leżenie w łóżku bez ruchu, jak 4,5 roku temu, pozostawia swoje skutki. Robią się odleżyny. A na refundację za materac przeciwodleżynowy trzeba czekać ok. miesiąca, a materac jest potrzebny na już.
W płucach zalega flegma, którą bardzo ciężko odkrztusić i trzeba robić odsysanie, co wcale nie jest przyjemne.
Ale mimo tak ciężkich przeżyć ja się nie poddaje i nigdy się nie poddam.


sobota, 14 lutego 2015

Mój obecny stan



Podam do ogólnej wiadomości, jak mój obecny stan wygląda, bo nie wspominałam o tym, a trochę się zmieniło po ostatnich wydarzeniach. Moja kondycja jest gorsza, niż 2 miesiące temu, przed wylewem, ale wszystko wraca do normy i idzie ku dobremu.
Po pierwsze, do kontrolnej angiografii, 5 marca, nie wolno mi chodzić, dlatego każdego dnia muszę przyjmować zastrzyki antyzakrzepowe.
Nie jestem na razie też na tyle silna, żeby przesiąść się sama z wózka na kanapę, fotel, czy toaletę. Wcześniej to robiłam, ale 3 tygodnie leżenia w łóżku swoje robi.
Pogorszył mi się też wzrok i słuch, ale i tak jest dużo lepiej w porównaniu do stanu zaraz po embolizacji. Wtedy smsa nie mogłam przeczytać w okularach, a teraz czytam je bez okularów.
Po tych kontrastach, które były mi podane przy badaniach, włosy wypadają mi na potęgę. Tak też było 4 lata temu.
Schudłam też trochę, ale nie ma się co dziwić, biorąc pod uwagę szpitalne jedzenie. To zdanie nie dotyczy Lublina.
Poza tym nic się nie zmieniło zwłaszcza pod względem umysłowym. Wszystko idzie do przodu, a teraz będzie tylko lepiej, bo jestem już zdrowa.


środa, 11 lutego 2015

Mój osobisty superbohater


      Kto jest moim superbohaterem? To chyba oczywiste, że mój mąż Paweł. Bardzo dużo mu zawdzięczam. Konsultacja z profesorem Trojanowskim i w konsekwencji wyleczenie z naczyniaka to jego zasługa. Dziękuję Ci bardzo i wszystkiego najlepszego, bo dziś kończysz 30 lat.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Gdyby tak wróżką być…



Znacie tę piosenkę?
Gdyby tak wróżką być,
Gdyby czary wszystkie znać,
Można wtedy byłoby,
Ludziom dać, to czego im brak.
Ciągle nam czegoś brak,
I nie pytaj czemu tak,
Możesz przecież nawet ty
Wciąż na lepsze zmieniać świat.
Sam potrafisz przecież zmieniać świat,
Śpiewaj z nami wciąż radośnie tak.
Ref: Więcej słońca, więcej barw,
Więcej kwiatów, więcej miłości w nas.

                Przypomniała mi się ta piosenka z lat dziecięcych i stwierdziłam, że w pewnym sensie ma ona odniesienie do mnie. Oczywiście nie dosłownie, ale w przenośni.
                Chodzi o to, że ja jak ta wróżka, daję to ludziom, czego im brak. Nie w senie materialnym, ale służę dobrą radą i poprzez nią wskazuję drogę.
                Może i nie jestem siłaczką i super-bohaterką, ale działam poprzez słowo pisane. Taka jest moja rola.


sobota, 7 lutego 2015

Tymczasowy koniec rehabilitacji, czyli powrót do domu



               W piątek wróciłam do domu prosto z Tajęciny. Byłam tam, żeby rozruszać się po szpitalu. 5-go marca mam jeszcze kontrolę w Lublinie, a potem już wrócę do normalnej pracy, a do Tajęciny pojadę na ćwiczenia z lokomatem.