Rozmowa czy gadanina?
Dialog czy dwa odrębne monologi?
Rozmawiacie z sobą czy po
prostu wyrzucacie z siebie słowa?
Czy rozmawiacie z sobą o
wszystkim, wymieniając wzajemnie swoje myśli i poglądy, słuchacie się nawzajem
i bierzecie zdanie drugiej strony pod uwagę?
Czy szczerość i szacunek
gości w waszym związku?
A kiedy ostatnio
zrobiliście coś nawzajem dla siebie? Kiedy powiedziałeś żonie, że ją kochasz?
Kiedy dałeś żonie kwiaty, tak zupełnie bez żadnej okazji? Kiedy zrobiłaś dla męża
samodzielnie jakiś prezent? Kiedy ostatnio byliście na randce? Kiedy ostatnio
wspólnie się pomodliliście?
Czy w ogóle zaprosiliście
Pana Boga do swojego małżeństwa? Czy jest obecny w każdej chwili waszego życia,
czy też zapomnieliście o Nim zaraz po ślubie? Rozmawiacie z Nim i o Nim?
Prosicie Go o pomoc w rozwiązywaniu problemów?
Żyjecie razem czy każdy
osobno? Tworzycie jedność czy każdy jest indywidualistą w waszym związku?
Odpowiedzcie sobie na te
pytania i zastanówcie się, czy takie powinny być odpowiedzi. Może czas
popracować nad waszym małżeństwem? Nie sądzicie chyba, że nad małżeństwem nie
trzeba pracować? Że pozostawione samo sobie, bez żadnej ingerencji i
zaangażowania będzie się rozwijać i kwitnąć?
Po pierwsze i
najważniejsze zaproście Boga do swego małżeństwa. On wam zawsze pomoże
przetrwać każdy kryzys i wyjść z niego obronną ręką.
Ewelina
Szot