sobota, 28 października 2023

29.10.2023 r. (Mt 22, 34-40) – 29.20.2023 r. Największe przykazanie

https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=780



„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”.
Niestety tak często łamiemy to przykazanie. Mówimy, że kochamy Boga, jednak nie widać tego w naszym zachowaniu.
Zapominamy o tym, że gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na swoim miejscu.
Tak wiele osób, rzeczy i spraw jest dla współczesnego człowieka ważniejszych od Pana Boga: mąż, dzieci, wnuki, praca, pieniądze, dobra materialne, itd.
To wszystko jest ważne, ale 1 miejsce w twoim życiu ma zajmować Bóg i to ze względu na miłość do Niego ty masz kochać innych ludzi, przykładowo – twoja miłość do twoich dzieci powinna być wyrazem tego, jak kochasz Boga.

Druga sprawa – „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Zatem, jak ty siebie kochasz? Miłością dojrzałą, egoistyczną, a może w ogóle siebie nie kochasz?
Poznasz jaką miłością darzysz siebie po tym, jak traktujesz drugiego człowieka.

 

WSPÓŁCZESNY TRĄD

 



 

Czy widzisz, jak współczesny trąd rozprzestrzenia się wśród ludzi?

Trąd to choroba zakaźna charakteryzująca się występowaniem zmian skórnych. Kiedyś była nieuleczalna, konsekwencją tej choroby była nawet śmierć.

Dziś, duchową postacią trądu jest grzech, z którego może uzdrowić nas Pan Jezus.

Uzdrowienie trędowatego

 Mk 1, 40-45


40 Wtedy przyszedł do Niego trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić».

41 Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!».

42 Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony.

43 Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, 44 mówiąc mu: «Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

 45 Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

 

Trąd jest bardzo dobrym obrazem grzechu. Ewangelię o uzdrowieniu trędowatego dokładnie tłumaczy ojciec Szustak:

 

https://www.youtube.com/watch?v=TYmIQ0MEfMo

Ewelina Szot

 

piątek, 27 października 2023

DOBROwolność



 

Współczesny świat uwielbia posługiwać się obecnie słowem „wolność”. A gdzie podziało się słowo dobrowolność?

Według Wikipedii wolność to brak przymusu, możliwość działania zgodnie z własną wolą. Sytuacja, w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.

Naprawdę wszystkich? Nawet  takich, które ograniczą wolność innych ludzi oraz takich, które po jakimś czasie okażą się dla ciebie niekorzystne, bo są zupełnie nierozsądne?

Św. Paweł w 1 Liście do Koryntian pisze:

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

Czy to nie jest tak, że znaczenie słowa wolność zostało wypaczone i zmienione? Że dzisiejsza „wolność” nie znaczy tego, co kiedyś? Prawdziwa wolność jest ściśle związana z miłością. Gdzie zatem DOBROwolność? Robię coś, co mi wolno, ale z zachowaniem szacunku do drugiego człowieka.

Czy zatem współczesna „wolność” to tak naprawdę jej brak? Czy przypadkiem sam się nie zniewalasz wmawiając sobie, że to jest „wolność”? Może czas otworzyć oczy? A w tym pomoże Ci BOSKI OKULISTA.

 

 

Ewelina Szot

 

czwartek, 26 października 2023

BOSKI OKULISTA



Dobrze widzisz? Może potrzebujesz okulisty? Jest taki, który przyjmuje od razu, bez kolejki. To Pan Jezus.

 

Uzdrowienie niewidomego od urodzenia

J 9, 1-41

 

 

1  Przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia.

2 Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice?»

 3 Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże. 4  Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. 5 Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata».

6 To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, 7 i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» - co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc. 8 A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» 9 Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem».

10 Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otwarły?» 11 On odpowiedział: «Człowiek zwany Jezusem uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: "Idź do sadzawki Siloam i obmyj się". Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». 12 Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» On odrzekł: «Nie wiem».


13 Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. 14 A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. 15 I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». 16 Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstało wśród nich rozdwojenie. 17 Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim myślisz w związku z tym, że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok».

18 Jednakże Żydzi nie wierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, tak że aż przywołali rodziców tego, który przejrzał, 19 i wypytywali się ich w słowach: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomym urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» 20 Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomym. 21 Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi, nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, niech mówi za siebie».

22 Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. 23 Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie!»
24 Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Daj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». 25 Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». 26 Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» 27 Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wyście mnie nie wysłuchali. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» 28 Wówczas go zelżyli i rzekli: «Bądź ty sobie Jego uczniem, my jesteśmy uczniami Mojżesza. 29 My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś nie wiemy, skąd pochodzi». 30 Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim to jest dziwne, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. 31 Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje, natomiast Bóg wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. 32 Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. 33 Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic czynić». 34 Na to dali mu taką odpowiedź: «Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać?» I precz go wyrzucili.


35 Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» 36 On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» 37 Rzekł do niego Jezus: «Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». 38 On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon.

39 Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi».

 40 Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» 41 Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: "Widzimy", grzech wasz trwa nadal.

 

 

Czy twoje oczy duszy są ślepe? Może i patrzysz, ale czy widzisz? Widzisz żebraka na ulicy, ale czy zauważasz fakt, że on potrzebuje pomocy?

W telewizji widzisz głodne dzieci w Afryce, ale czy potrafisz dostrzec ich biedę? Widzisz możliwość poprawy ich warunków życia w pomocy finansowej?

Może obok ciebie mieszka samotna kobieta? Widzisz, że nie ma opału na zimę, ale czy dostrzegasz możliwość pomocy jej np. przez porąbanie drzewa, którym będzie mogła palić?

 

Czy ty zatem widzisz czy też nie? Jeśli nie potrafisz dostrzec pewnych rzeczy, proś Jezusa, żeby otworzył ci oczy. Może tobie wydaje się, że widzisz, ale czy na pewno?

 

Ewelina Szot