poniedziałek, 27 listopada 2023

DUCHOWY SHREK



 

Przypatrz się sobie. Czy czasem nie zachowujesz się, jak taki duchowy Shrek? Jak ogr, który chce być sam na swoim bagnie? Bo to miejsce, w którym teraz siedzisz i nie chcesz się z niego ruszyć można porównać do takiego bagna.

Ja i moje bagno – mawiał Shrek. Czy ty też tak, jak on chcesz odgrodzić się od świata? Od wszystkich ludzi? Dlatego budujesz sobie taki „ostrokół”, żeby się od innych odgrodzić?

Najlepiej żeby inni zostawili cię w spokoju? Nie zawracali ci głowy swoimi problemami, bo przecież ty masz swoich wystarczająco dużo, więc dlaczego masz się zajmować problemami innych ludzi?

I dlaczego inni cię źle oceniają, dyskryminują? To prawda, że często ludzie oceniają innych, bo są uprzedzeni, patrzą na całą grupę i wrzucają wszystkich do jednego worka, ale czy czasem ty sam nie dajesz im powodów, żeby tak myśleli? Czy czasami nie utwierdzasz ich w tym błędnym przekonaniu, zamiast pokazać swoim zachowaniem zupełnie odwrotną postawę i złamać stereotyp?

Może czas zostawić swoje bagno, opuścić tę swoją strefę komfortu? Może teraz siedzisz w cieplutkim błotku, cały brudny i nie chcesz z niego wyjść, a Zły dba o to, żeby ci tego ciepłego błotka dorzucać.

Sam z tego bagna nie wyjdziesz, ale jest ktoś, kto cię z niego wyciągnie. To Jezus Chrystus. Zwróć się do Niego o pomoc. On cię wyciągnie i sprawi, że nie będziesz już tam chciał wejść.

Ewelina Szot

 

27.11.2023 r. (Łk 21, 1-4) Wdowi grosz




A czy ty dajesz Panu Bogu tylko to, co ci zbywa?
To czego masz za dużo i nie masz, co z tym zrobić, więc ostatecznie oddajesz Panu Bogu?

 

niedziela, 26 listopada 2023

BÓG NAZYWA CIĘ ROBACZKIEM


 


Ten tekst jest skierowany do każdego z nas. Przeczytaj go tak, jakby Pan Bóg mówił bezpośrednio do ciebie:

Iz 41, 8-16

8 Ty zaś, Izraelu, mój sługo,
Jakubie, którego wybrałem sobie,
potomstwo Abrahama, mego przyjaciela!
9 Ty, którego pochwyciłem na krańcach ziemi,
powołałem cię z jej stron najdalszych
i rzekłem ci: «Sługą moim jesteś,
wybrałem cię, a nie odrzuciłem».
10 Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą;
nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem.

Umacniam cię, jeszcze i wspomagam,
podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.

11 Oto wstydem i hańbą się okryją
wszyscy rozjątrzeni na ciebie.
Unicestwieni będą i zginą
ludzie kłócący się z tobą.
12 Będziesz ich szukał, lecz nie znajdziesz
tych ludzi, twoich przeciwników.
Unicestwieni będą i na nic zejdą
ludzie walczący z tobą.
13 Albowiem Ja, Pan, twój Bóg,
ująłem cię za prawicę
mówiąc ci: «Nie lękaj się,
przychodzę ci z pomocą».
14 Nie bój się, robaczku Jakubie,
nieboraku Izraelu!
Ja cię wspomagam - wyrocznia Pana -
odkupicielem twoim - Święty Izraela.
15 Oto Ja przemieniam cię w młockarskie sanie,
nowe, o podwójnym rzędzie zębów:
ty zmłócisz i wykruszysz góry,
zmienisz pagórki w drobną sieczkę;
16 ty je przewiejesz, a wicher je porwie
i trąba powietrzna rozmiecie.
Ty natomiast rozradujesz się w Panu,
chlubić się będziesz w Świętym Izraela.

 

Przecież to jest niesamowite, że Pan Bóg do każdego z nas mówi „robaczku”.

Cały czas jest przy tobie, wspomaga cię, trzyma cię za rękę i nigdy nie puszcza.

Czasem jednak to ty sam nie chcesz Jego pomocy. Dlaczego? Udajesz przed całym światem, że nie potrzebujesz niczyjej pomocy. Ty przeciwko całemu światu…

Skąd taka postawa? Dlaczego nie chcesz zaufać Bogu? Przecież On umarł, abyś ty był zbawiony. Dlaczego nie zaufasz komuś, kto oddał za ciebie życie? On cię kocha. Bardzo.

On każdego z nas chce ochronić. Wspomaga  nas w każdym naszym działaniu, zgodnym z Jego wolą.

Nie bądź obojętny na Jego pomoc. Sam Bóg chce ci pomóc. Dlaczego nie chcesz Jego pomocy?

 

Ewelina Szot

 

26.11.23 r. (Mt 25, 31-46) Chrystus będzie sądził z uczynków miłości




Co ci mówi dzisiejsza Ewangelia?

Jezus, jako kierowca autobusu, jako kurier lub jako kasjer w banku?
Oczywiście. To jest pewne, bo Jezus jest obecny w każdej osobie.
Fragment Ewangelii według św. Mateusza:
41 Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie:
"Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
42 Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
43 byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;
byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie."

44 Wówczas zapytają i ci: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?"
45 Wtedy odpowie im: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili".
46 I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».

Teraz zastanów się, jak w kontekście tej Ewangelii traktujesz innych ludzi?
Wyobraź sobie taką sytuację – jedziesz do pracy (szkoły), wsiadasz do autobusu, nawet nie spoglądasz na kierowcę, zajęty swoim smartfonem i nagle, nie wiadomo dlaczego, odrywasz na sekundę wzrok od smartfona, rzucając szybkie spojrzenie na kierowcę, w którym dostrzegasz…Pana Jezusa! Zaskoczony spoglądasz jeszcze raz, ale za kierownicą siedzi szczupły pan z wąsami. Myślisz sobie: Pewnie mi się przewidziało.
Wysiadasz z autobusu i od razu zaczepia cię żebrak, który prosi o coś do jedzenia. Ty szybko odchodzisz, mówiąc, że nie masz pieniędzy, ale kątem oka dostrzegasz w tym żebraku Jezusa. Odwracasz się, ale stoi tam tylko łysiejący mężczyzna w brudnym ubraniu. Nie wiesz, co o tym myśleć.
Po pracy (szkole) wchodzisz na pocztę kupić znaczek. Pani na poczcie przez pomyłkę źle wydaje ci resztę. Już chcesz jej powiedzieć parę przykrych słów (przecież miałeś taki ciężki dzień i musisz to jakoś odreagować), ale nagle ona zmienia się w Jezusa. Ale po chwili znowu widzisz tą samą panią. Jesteś jednak tak wytrącony z równowagi, że rezygnujesz z ostrego zwrócenia jej uwagi, a za to mówisz: Nic się nie stało, każdy może się pomylić.
O ile nasze kontakty z innymi ludźmi byłyby przyjemniejsze, gdybyśmy zdawali sobie sprawę z tego, że tak, jak mówimy do drugiego człowieka, tak samo zwracamy się do Jezusa. Zatem będąc niemiłym dla kolegi z pracy, czy pani w sklepie jesteś niemiły dla Jezusa. A gdyby na miejscu człowieka, którego chcesz obrazić, pojawiał się Jezus, czy twoje zachowanie byłoby takie samo? Czy najpierw zrobiłbyś to, co powinieneś i pomyślałbyś, co chcesz powiedzieć?
Następnym razem zastanów się więc, co chcesz powiedzieć i pamiętaj do kogo mówisz.

sobota, 25 listopada 2023

ZA KOGO UWAŻASZ PANA JEZUSA?



Jezus zapytał swoich uczniów:

«Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»

 A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».

  Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»

 

To samo pytanie Jezus zadaje dziś tobie. Co Mu odpowiesz?

Uważasz Go za Syna Bożego, Mesjasza, Zbawiciela świata, który jest jednoczenie twoim najlepszym przyjacielem, i z którym chcesz być nie tylko od święta, ale przez cały rok?

Dlaczego zatem niektórzy przypominają sobie o Nim tylko przed świętami? Dlaczego na pasterce jest cała masa ludzi, a większość w czasie pandemii, a nawet już po jej zakończeniu przyjmowała Komunię na rękę? Czy to nie jest brak wiary? Zwątpienie w moc Żywego Boga?

W Komunii Świętej przychodzi do naszego serca Jezus Chrystus. Są niezbite dowody na Jego obecność – cuda eucharystyczne.

Jak zatem w obecności Boga może dojść do zakażenia?

Ja rozumiem strach i obawy innych, ale czy przy Jezusie można się czegoś bać?

Ewelina Szot