To może czas przyjść do Jezusa? Chcesz być uzdrowiony/uzdrowiona?
Czy to, co robi większość ludzi w kontaktach z Bogiem, świadczy o ich prawdziwej wierze, o miłości do Boga, o byciu prawdziwą i oryginalną marką chrześcijanina czy zwykłą podróbką, która udaje prawdziwą markę, żeby zmylić otoczenie? I tym samym podkopuje wizerunek Kościoła i prawdziwych chrześcijan.
To chodzenie na Mszę Świętą bez skupienia się na niej, tylko myślenie o niebieskich migdałach.
To przyjmowanie Komunii Świętej bez żadnej czci i szacunku.
Ta spowiedź 2 razy do roku, przed świętami, bo taki jest obowiązek.
Ta zawiść i nienawiść wobec drugiego człowieka.
Czy to są wyrazy miłości do Boga? Czy to nie są oznaki bycia podróbką chrześcijanina?
Ewelina Szot
Czasu zostało ci niewiele. Nie wiadomo, kiedy Pan Jezus wróci.
Dlaczego więc żyjesz tak, jakby On miał nigdy nie wrócić? Przecież sam to zapowiedział. Bogu nie wierzysz?
Zatem, czy jesteś przygotowany na Jego powrót? Nie jesteś?
Ale jeszcze nie jest za późno. Jeszcze możesz iść do spowiedzi, okazać skruchę przed Bogiem, odpokutować swoje grzechy.
Lepiej odpokutować je za życia niż po śmierci. Najcięższe cierpienia tu na ziemi, te, które teraz wydają ci się nie do zniesienia są najlżejszymi cierpieniami w czyśćcu. Warto zaznaczyć, że cierpienia ziemskie można ofiarować za dusze w czyśćcu cierpiące. A dusze czyśćcowe chciałyby mieć skarb, który masz ty – czas. Czas, by wrócić na jedną spowiedź.
Po świecie krążą czterej jeźdźcy Apokalipsy oznaczający: zarazę, wojnę, głód, śmierć.
Brzmi znajomo?
Ewelina Szot
„Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem. Gdy Aaron i Izraelici zobaczyli Mojżesza z dala i ujrzeli, że skóra na jego twarzy promienieje, bali się zbliżyć do niego”.(Wj 34, 29-30)
Czy od ciebie też bije blask po spotkaniu z Panem?
Czy gdy idziesz do kościoła wracasz zupełnie odmieniony? Czy może nic się w tobie nie zmienia?
Może chcesz nawrócić jakąś bliską ci osobę, ale jeśli ona w TOBIE nie będzie widziała żadnej zmiany po pójściu do kościoła, to jej nie przekonasz. Jeśli nie pokarzesz innym ludziom, że naśladujesz Jezusa, a sam będziesz od nich tego wymagał, to kim ty jesteś?
Chcąc nawracać innych sam musisz mieć relację z Jezusem, sam musisz mieć tę siłę, którą zyskasz spożywając Jego Ciało i Krew oraz opalając się w blasku Najświętszego Sakramentu.
Powinniśmy Go uwielbiać za wszystko – i za dobre, i za złe rzeczy. Rozwiązaniem NIE JEST narzekanie i użalanie się nad sobą.
Chcesz zmiany świata? To zacznij od siebie.
Ewelina Szot