czwartek, 27 listopada 2025

28.11.2025 r. (Łk 21, 29-33) Przypowieść o drzewie figowym

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1518&p=3131#p3131

PRÓŻNOŚĆ

 



 

Demona próżności dość trudno rozpoznać. Jego działania są delikatne i subtelne. W związku z działalnością tego demona, czujni powinni tu być zwłaszcza ludzie prawi, duchowi (ale nie tylko), którzy nie spodziewają się ataku ze strony demona próżności. Kusi on ludzi, by chwalili się swoimi sukcesami i zmaganiami, by chcieli być sławni, by ich podziwiano i chwalono. Człowiek próżny działa nie dla Boga, ale dla siebie.

Demon próżności infekuje człowieka myślami o zaszczytach, ważnych funkcjach, o próżnej sławie, a potem przekazuje ofiarę demonowi pychy. Nęci myślami o nadmiernej samodzielności i indywidualizmie.

Próżność stoi na czele rozłamów, wzrasta wraz z cnotami po to, by je zniszczyć.

Można z nią walczyć pokorą połączoną z roztropnością i zdrowym rozsądkiem oraz badaniem duszy, a także wyjawianiu myśli próżnej chwały na modlitwie i przed kierownikiem duchowym. Nie można więc zamknąć się w sobie ze swoimi myślami. Trzeba je wypowiedzieć przed drugą osobą. Demony działają w konspiracji. Najlepiej jak o nich nikt nie mówi, nikt w nich nie wierzy, wtedy wygrywają, ale my mamy z nimi walczyć, opierać się ich podszeptom. To my mamy je pokonać, a nie pokonamy ich, kiedy będziemy milczeć na ich temat.

A jak jest z tobą w tej kwestii? Milczysz?

Ewelina Szot

środa, 26 listopada 2025

27.11.2025 r. (Łk 21, 20-28) Powtórne przyjście Chrystusa

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1517&p=3129#p3129

ROBACZYWE SERCE

 



 

            Smutek jest jak robak, który zjada serce, tak jak robak zjada jabłko i zmniejsza je. Serce zamiast się powiększać, widzieć więcej i czuć więcej, widzi i czuje coraz mniej.

            Taki człowiek z robaczywym sercem, może być w samym centrum cudu i go nie dostrzegać. Można przechodzić przez Morze Czerwone suchą nogą, widzieć tylko błoto i narzekać, że buty mu się ubrudziły.

            Co się dzieje z jabłkiem, które zjada robak? Można je zjeść? To w takim razie, co się dzieje z człowiekiem, który jest pożerany przez smutek, żal i rozgoryczenie?

            Niezdrowy smutek rodzi grzech i jest związany z innymi grzechami. Od takiego smutku już jest blisko do rozpaczy, która wyraża się w braku zaufania Bogu, bo człowiek nie wierzy, że Bóg sobie z tym problemem poradzi.

            Demon posługujący się smutkiem współpracuje z demonami odpowiedzialnymi za inne grzechy np. za obżarstwo, za nieumiarkowanie w piciu, za brak czystości, za lenistwo.

            Zainfekowane grzechami serce to poważna sprawa. Niestety, zdarza się, że człowiek nie chce zostawić tego smutku. Wchodzi w ten grzech coraz głębiej, budzi się w nim złość i poczucie niesprawiedliwości. Zaczyna obwiniać wszystkich za wszystko, zaś nigdy siebie. Jest niespokojny, znerwicowany. Nie może spać, nie może jeść albo śpi i je zbyt dużo… I co teraz? Lekarz specjalista, psycholog? A może Jezus?

Ewelina Szot

wtorek, 25 listopada 2025

26.11.2025 r. (Łk 21, 12-19) Jezus zapowiada prześladowanie swoich wyznawców

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1516&p=3127#p3127

POMÓŻ JEZUSOWI UZDROWIĆ WŁASNE MYŚLI

 



 

            Czy kiedy idziesz do lekarza, bo coś ci dolega, pouczasz go i mówisz mu, jak cię ma leczyć, bo ty widziałeś opis pewnej choroby w Internecie i objawy tej choroby pasują do twoich objawów, wobec czego ty wiesz, co ci jest?

            Czy raczej pozwalasz lekarzowi działać, nie wymądrzasz się, nie pouczasz go, przyjmujesz jego diagnozę i się do niej stosujesz? Jednym słowem nie przeszkadzasz mu w leczeniu cię?

            Jeśli jesteś posłuszna zaleceniom lekarza, to dlaczego nie chcesz pozwolić Jezusowi leczyć cię tak, jak On chce? Pomożesz Jezusowi w ten sposób, że po prostu zgodzisz się na Jego sposób leczenia ciebie, nie będziesz robić na przekór, nie będziesz Mu przeszkadzać.

            Jezus jest najlepszym z lekarzy, zatem dlaczego Mu nie zaufasz? Jego metody leczenia są najlepsze na świecie. Czasem trzeba coś stracić, żeby uświadomić sobie jak chore były nasze myśli. To w myślach jest rzeczywista choroba, dlatego poproś Jezusa, żeby to właśnie je uzdrowił w pierwszej kolejności.

Ewelina Szot