To nie jest czarnowidztwo, a raczej zdrowy rozsądek i realizm.
Jeśli jest dobrze po trudnym dla ciebie czasie, to dlaczego „idziesz spać” w sensie duchowym i przestajesz czuwać? Nie wiesz, że wróg wykorzystuje czas pokoju, żeby uderzyć nawet ze zdwojoną siłą?
Niektórzy zapewne będą się śmiać: „Jaki wróg? Żyjemy w XXI wieku”.
Tym wrogiem jest Diabeł i jeżeli nie bierzesz tego na poważnie, to właśnie znaczy, że śpisz i nie czuwasz. W ten właśnie sposób stajesz się całkowicie bezbronny.
Na poziomie duchowym trwa nieustanna walka dobra ze złem i nie omija ona ludzi współczesnego świata, ale niestety nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.
To, co dzieje się w rzeczywistości duchowej jest ściśle powiązane z tym, co dzieje się w świecie widzialnym.
Część ludzi sądzi, że świat duchowy to są jakieś bajki. Liczy się tylko to, co jest tu i teraz.
A ty, co myślisz na ten temat?
Ewelina Szot
