środa, 21 czerwca 2017

poniedziałek, 19 czerwca 2017

W Nowym Sączu



Oto kilka zdjęć z naszej niedzielnej wycieczki do Nowego Sącza:


piątek, 16 czerwca 2017

Pesymista ekspertem od szczęścia



            Żart. Tak mogę podsumować artykuł z Gazety Wyborczej pt. Szczęście jest pesymistą.
         Dziennikarka Gazety Wyborczej przeprowadza wywiad z brytyjskim dziennikarzem, który prowadzi kolumnę z zakresu psychologii i uważa, że: „pozytywne myślenie może poważnie zaszkodzić”. Jest to dla mnie pogląd, delikatnie mówiąc niedorzeczny.
            W wywiadzie czytamy również, że pozytywne myślenie w  ogóle nie działa. To są bzdury, bo niby na jakiej podstawie ten pan wydaje takie opinie?
            Jak długo próbował pozytywnie myśleć? Kilka dni? Oto zapał i cierpliwość (ironia) Bo ja myślę pozytywnie od prawie 7 lat i bardzo dobrze na tym wychodzę.
            I oto mamy pesymistę – eksperta od szczęścia, który nawet napisał książkę - poradnik. Ciekawe…

wtorek, 13 czerwca 2017

REHABILITACJA KROK PO KROKU



Ewelina Szot
Paweł Szot



REHABILITACJA KROK PO KROKU 
            Wstęp
            Na samym początku pragnę zaznaczyć, że wszystkie informacje tu zawarte, opisuję z własnej perspektywy. Osobiście przeżyłam opisane tu zdarzenia, po przejściu trzech wylewów.
            Opisane informacje zostały uzupełnione przez mojego męża – Pawła Szota.
            Pod każdą formą rehabilitacji opiszę, jak ta rehabilitacja przebiegała w moim przypadku.
            Poniższe wiadomości zostały tu zawarte, by wszyscy, którzy potrzebują pomocy (członkowie rodziny doznali wylewu, udaru, są po wypadkach itp.) wiedzieli, jak szybko zareagować w takim przypadku. Często taki fakt jest dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem, ale trzeba się spiąć i działać.

Opanowanie sytuacji.
Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest NIE panikować! Trudno się oswoić z taką sytuacją, to normalne. Jeśli spanikujesz i zaczniesz rozpaczać, z całą pewnością nie pomożesz potrzebującej osobie. Chłodna głowa to podstawa.

            Znaleźliście się już w szpitalu  - należy pamiętać o kilku rzeczach:
- lekarz raczej nigdy nie powie Ci, że wszystko będzie dobrze (bo po prostu nie może)
- lekarz też człowiek – czasem ma gorsze dni, albo jest po ciężkiej operacji, nie wolno generalizować, że wszyscy są źli itd…
- pielęgniarki wiedzą dużo i to one są najczęściej przy Twoim bliskim, bądź miły wobec nich to one będą miłe wobec Twojej bliskiej osoby. Praca pielęgniarek jest naprawdę ciężka odczujesz to na własnej skórze kiedy ich nie będzie np. po powrocie do domu.
- trafiają się przypadki kiedy pielęgniarki i lekarze są bardzo nieuprzejmi – nie przeskoczysz tego. Jesteście skazani na siebie.
- jeśli lekarz mówi Ci, że sytuacja jest beznadziejna, nic się nie da zrobić itd. – nie wierz w to.

Zawsze, podkreślam zawsze jest jakiś sposób – konwencjonalny lub nie, ale nigdy nie możesz się poddać. Nawet jeśli wszystko dookoła mówi Ci, że jest źle, beznadziejnie i nic nie można z tym zrobić – nie wierz w to! Jeśli pogodzisz się z tą sytuacją i przestaniesz walczyć za wszelką cenę, to bliska Ci osoba, która potrzebuje właśnie pomocy będzie skazana na dłuższą i trudniejszą rehabilitację.

I Szpital
                Pierwsza rehabilitacja po operacji to rehabilitacja szpitalna. Później również można skorzystać z pobytów w szpitalu na oddziale rehabilitacji.
Czas trwania rehabilitacji  wynosi:
-Rehabilitacja ogólnoustrojowa - od 3 do 6 tygodni,
-Rehabilitacja neurologiczna wczesna - od 3 do 9 tygodni;
-Rehabilitacja neurologiczna ciężkich uszkodzeń ośrodkowego układu nerwowego – od 6 do 16 tygodni,
 -Rehabilitacja neurologiczna wtórna - od 3 do 6 tygodni.

            Moje operacje, jak i wielokrotna rehabilitacja odbyły się w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie.

II Rehabilitacja środowiskowa

Po powrocie ze szpitala do domu można starać się o rehabilitację środowiskową. Jest ona gwarantowana przez ośrodki zdrowia w ramach umowy z NFZ.
W związku z tą rehabilitacją, to rehabilitant może przyjeżdżać do domu pacjenta lub pacjent może dojeżdżać samodzielnie do ośrodka. Wszystko zależy od stanu zdrowia pacjenta, a właściwy jest ośrodek zdrowia odpowiadający miejscu zamieszkania pacjenta, w moim przypadku - Gminny Ośrodek Zdrowia w Skołyszynie.



III Sanatorium
Chory może ubiegać się także o pobyt w sanatorium. Skierowanie do sanatorium wypisuje np. lekarz rehabilitacji.
Ja dwukrotnie byłam w Szpitalu Uzdrowiskowym Excelsior w Iwoniczu-Zdroju. Mój 4-tygoniwy pobyt był darmowy (z wyjątkiem drobnej opłaty klimatycznej), za to pobyt mojego opiekuna, który był niezbędny do przyjęcia mnie, był w całości płatny.

IV Prywatna rehabilitacja
Jeśli chodzi o rehabilitację prywatną, to taka, za którą pacjent sam płaci. Może to być rehabilitant, który przyjeżdża do domu, a także taki, do którego trzeba dojechać.
Można też skorzystać z prywatnego ośrodka rehabilitacyjnego. Ja kilkanaście razy korzystałam z usług Centrum Rehabilitacyjnego REHAMED-CENTER w Tajęcinie koło Rzeszowa.

V Samodzielne ćwiczenia
W rehabilitacji bardzo ważna jest również samodzielna praca. Ja ćwiczyłam i ćwiczę codziennie, oczywiście na miarę moich możliwości.
Nie chodzi tu tylko o ćwiczenia fizyczne, choć te też są ważne, a bezpiecznie można je wykonywać samemu na materacu.
Ja mam problemy także z:
- precyzją – ćwiczenia na precyzję są przeróżne, np. wbijanie kawałków materiału w styropian i tworzenie z nich obrazów, wbijanie cekinów w formy styropianowe, tkanie, szycie itp.;
- poprawną wymową – ćwiczę z logopedą, ale głównie sama w domu. Ćwiczenia można znaleźć w Internecie, można też czytać książki, bądź wiersze na głos;
- pisaniem – dlatego każdego dnia przepisuję książki. Na ten problem nie ma innego rozwiązania, jak tylko samodzielna praca.

VI Przyrządy do ćwiczeń
W ćwiczeniach bardzo przydatne są różne przyrządy, które można mieć w domu:
Bieżnia

Balkonik

Dysk, który pozwala ćwiczyć równowagę

Drabinki

Poduszka sensomotoryczna

Duża piłka

Rowerek





VII Rehabilitacja niekonwencjonalna


Podczas rehabilitacji bardzo ważna jest WIARA, zarówno wiara we własne siły, jak i wiara w Boga. Dla mnie te dwa pojęcia są bardzo zbliżone, bo ciężko jest wierzyć we własne siły bez wiary w Boga.
Poniżej podaję kontakt do księdza z Kraczkowej koło Rzeszowa, który pomógł mi niejednokrotnie:
Ks. Mieczysław Bizior, Parafia św. Mikołaja w Kraczkowej


VIII Inni specjaliści:
-Bożena Czerwonka-Sitek – okulista, Krosno
-Piotr Jakubowicz – gastrolog, Rzeszów
-Izabela Sikora – logopeda, Gorlice
-Jacek Bialik – protetyk słuchu, Jasło