wtorek, 30 grudnia 2025

31.12.2025 r. (J 1, 1-18) Słowo stało się ciałem

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1548&p=3191#p3191

KROPLA WODY W RYNSZTOKU

 



 

            Na dnie rynsztoka była mała kropla wody. Mogłoby się wydawać, że nie ma dla niej już nadziei, że się stamtąd nie wydostanie. Nagle tą małą kroplę wody dostrzegło słońce, które świeci wysoko na niebie. Zaczęło świecić swoimi promieniami wprost na tę kroplę. Kropla wyparowała i mogłoby się wydawać, że zginęła, że zniknęła, że już jej nie ma, ale ona zamieniła się w parę wodną, która stała się częścią chmury na niebie. Teraz z tej chmury pada życiodajny deszcz, zatem chmura daje życie.

            Wiesz Kto jest tym słońcem? To Jezus.

            A wiesz kim jest ta kropla, która wyparowała z rynsztoka i została chmurą na niebie?

To możesz być ty, jeśli tylko zechcesz.

            To możesz być ty, jeśli tylko zaufasz Jezusowi. On przemienił wodę wino, dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych.

            To jest twoja decyzja, czy zaczniesz żyć według Jego nauki. To ty decydujesz. Masz wolną wolę, ale powiedz czy podoba ci się sytuacja w jakiej się znajdujesz? Nie chcesz, żeby coś się zmieniło?  

Ewelina Szot

poniedziałek, 29 grudnia 2025

30.12.2025 r. (Łk 2, 36-40) Anna mówiła o Jezusie wszystkim, którzy oczekiwali Mesjasza

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1547&p=3189#p3189

ZAKURZONE I WYPOLEROWANE ZWIERCIADŁO

 


 

            Wyobraź sobie, że przeglądasz się w dwóch zwierciadłach, które stoją obok siebie. Jedno jest zakurzone i brudne, a drugie jest wypolerowane i czyste.

            W tym zakurzonym nic nie widać. Nie odbija ono w ogóle światła, które wpada przez okno.

            Za to w tym czystym widać wszystko wyraźnie.

 

            Te zwierciadła to ty.

            Zakurzone zwierciadło to ty kiedy masz grzechy, z którymi nie chcesz iść do spowiedzi. Nie widać w nim światła łaski Bożej, w lustrze jest ciemno.

            Natomiast w czystym zwierciadle (duszy wyspowiadanej) widać światło łaski Bożej. Anioł, który zanosi przed tron Boży modlitwy takiej duszy ma jasną, oświetloną drogę zatem się nie zgubi.

            Zatem, którym zwierciadłem jesteś?

Ewelina Szot

niedziela, 28 grudnia 2025

29.12.2025 r. (Łk 2, 22-35) Chrystus jest światłem na oświecenie pogan

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1546&p=3187#p3187

TRAGEDIA CZY PROBLEM?

 



 

Co jest dla ciebie tragedią, końcem świata, a co jest problemem, który można rozwiązać?

Choroba, w wyniku której stajesz się osobą niepełnosprawną do końca życia to problem czy tragedia?

Utrata pracy to problem czy tragedia?

Śmierć bliskiej osoby to problem czy tragedia?

Zdrada męża to problem czy tragedia?

Odejście dziecka z Kościoła to problem czy tragedia?

Ból zęba to problem czy tragedia?

Nowotwór złośliwy to problem czy tragedia?

Ból kręgosłupa to problem czy tragedia?

Wycofanie z produkcji twoich ulubionych lodów to problem czy tragedia?

 

To jak radzisz sobie z problemami i tragediami w twoim życiu bardzo dużo o tobie mówi. Dla jednych to, co jest małym pagórkiem, dla innych będzie Mount Everestem. Jedno jest pewne – zupełnie inaczej pokonuje się wszelkie trudności z Bogiem, a inaczej bez Niego.

Ja wiem, że bez Niego jest fatalnie, a z Nim jest fantastycznie, ale sam spróbuj jeśli nie wierzysz i przekonaj się.

Ewelina Szot

sobota, 27 grudnia 2025

28.12.2025 r. (Mt 2, 13-15. 19-23) Ucieczka Świętej Rodziny do Egiptu

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1545

MIŁOŚĆ – ANTYCZNY MEBEL CZY ŻYJĄCA ROŚLINA?



 

            Jak postrzegasz miłość, a dokładniej małżeństwo między kobietą, a mężczyzną?

Jak stary, antyczny mebel, który dawno temu był używany i wtedy dbano o niego, ale jego czasy świetności się skończyły i teraz stoi nieużywany?

Czy jak żywą roślinę, o którą ciągle trzeba dbać, przez cały czas trzeba ją podlewać, odżywiać, przycinać, pielęgnować?

Myślisz, że jak o coś nie będziesz dbać i zabiegać, to to się będzie rozwijało? A dlaczego jest tyle rozwodów? Czyż nie dlatego, że ludzie przestali dbać o swoje małżeństwa? Mówią: „Ja już ci raz powiedziałem na ślubie, że cię kocham i zdania nie zmieniłem, to po co się powtarzać?” Z takim podejściem twoje małżeństwo długo nie potrwa.

 

Czystość, ubóstwo i posłuszeństwo nie obowiązują tylko zakonników. Te 3 rzeczy są także właściwe dla małżeństw.

Czystość nie oznacza wstrzemięźliwości seksualnej, charakteryzującej białe małżeństwa. Czystość małżeńska wyraża się w tym, by być darem dla drugiego człowieka i nie traktować go jak przedmiotu. To okazywanie szacunku, a nie wykorzystywanie drugiej osoby, tylko po to, by zaspokoić swoje potrzeby.

 

Ubóstwo jest wtedy, gdy masz wszystko to, co jest ci potrzebne do godnego życia, a wszystko ponadto oddajesz biednym.

I teraz zastanów się, czy stosujesz tę zasadę?

 

Posłuszeństwo w małżeństwie oznacza zależność. Wchodząc w związek małżeński miej na uwadze fakt, że nie jesteś „samotną wyspą”, indywidualistą, który chodzi własnymi ścieżkami. Wszedłeś w związek małżeński z drugą osobą i jesteś za nią odpowiedzialny. Musicie się nawzajem słuchać i brać pod uwagę to, co do powiedzenia na dany temat ma ta druga osoba. Wy macie żyć razem we dwoje. Nie może tak być, że żyjecie jak dwie indywidualne osoby obok siebie i nikt nikogo nie słucha. To jest małżeństwo? Raczej nie.

 

Ewelina Szot

piątek, 26 grudnia 2025

27.12.2025 r. (J 20, 2-8) Jan przybył pierwszy do grobu

 https://ziarnko-gorczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1544&p=3183#p3183

GĄBKA, ZWYKŁY FILTR, FILTR Z JONAMI SREBRA I KATALIZATOR NA POZIOMIE DUCHOWYM

 


            Jak działa gąbka, zwykły filtr, filtr z jonami srebra i katalizator?           

Gąbka pochłania wszystko, ale nic nie oddaje. Ma jednak ograniczoną pojemność, więc w pewnym momencie wyczerpują się jej możliwości i nie jest w stanie przyjąć już czegokolwiek. To jest fizycznie niemożliwe.

            Filtr natomiast przyjmuje zanieczyszczoną substancję, oddziela cząsteczki korzystne od tych niekorzystnych i te pozytywne przepuszcza dalej, zaś tych negatywnych nie przepuszcza. Zanieczyszczenia zostają w filtrze, wobec czego filtry często się zużywają i trzeba je wymieniać na nowe.

Zaś filtr z jonami srebra posiada silne właściwości bakteriobójcze oraz grzybobójcze, a jednocześnie jest bezpieczny podczas użytkowania. Nie wywołuje żadnych skutków ubocznych czy też podrażnień.

            I wreszcie katalizator to substancja, która zwiększa szybkość reakcji i nie jest zużywana w jej efekcie.

           

            Teraz przełóżmy definicje tych czterech rzeczy na życie duchowe.

            Człowiek mający charakter gąbki będzie przyjmował wszystko – i zło, i dobro, ale nie będzie umiał ich oddzielić, a dodatkowo niczego nie odda, tzn. nie pójdzie do spowiedzi, nie porozmawia z nikim o tym, co go gryzie, a dobra, które przyjął nie przekaże innym.

            Nieumiejętność racjonalnej reakcji na przyjęte informacje w końcu może takiego człowieka doprowadzić do załamania nerwowego, depresji bądź do niekontrolowanego wybuchu, który będzie tragiczny w skutkach.

 

            Mogłoby się złudnie wydawać, że człowiek o charakterze zwykłego filtra jest ok, ale wcale nie. Może i filtr oczyszcza to, co przez niego przepływa, ale wszelkie negatywne informacje zostają w nim samym. On wypuszcza tylko dobre informacje, a złe zostają w nim samym. W pewnym momencie filtr się zużywa i przestaje działać.

            Jeśli jesteś takim zwykłym filtrem, to w końcu twoje możliwości się wyczerpią. Musisz wyrzucać z siebie to zło, musisz mieć siłę do tego, żeby pomagać innym, bo jeśli sam nie będziesz jej miał, to skąd ją weźmiesz? Bez racjonalnego wyrzucania z siebie negatywnych informacji, to ty za chwilę będziesz w rozsypce i to ty będziesz potrzebował pomocy.

 

            Człowiek o charakterze filtra z jonami srebra przyjmuje wszystkie informacje, ale niszczy te złe i szkodliwe. Nie przetrzymuje ich w sobie, ale je neutralizuje. Jego siłą nie jest jego siła. On doskonale wie, że sam z siebie nic nie może. W nim objawia się moc Tego, który wszystko może – Boga.

 

            Zaś człowiek, który jest duchowym katalizatorem przyśpiesza pewne procesy u innych osób. Pomaga coś zrozumieć, co może skutkować szybszym nawróceniem się drugiego człowieka i jego powrotu do Boga.

            Zatem którą z tych rzeczy ty jesteś?

Ewelina Szot

czwartek, 25 grudnia 2025

W JAKIM STANIE JEST TWOJE UCHO DUSZY?

 


 

            Słuchanie i słyszenie. Podobne słowa, a jednak znaczą coś innego, bo można kogoś słyszeć, ale nie słuchać.

Przykładowo: można słyszeć, że ksiądz mówi kazanie w kościele, ale go zupełnie nie słuchać – ktoś słyszy dźwięki wydawane przez księdza i to są chyba jakieś słowa, ale nic z tego nie rozumie, bo nie chce się skupić i przyjąć tych słów, by potem nimi żyć. Wielu ludzi tak robi – chodzi do kościoła, ale nie słucha tego, co tam jest mówione. Tacy statyści.

To choruje ucho duszy tych ludzi, a oni sami sobie je zatykają. Oni nie chcą się otworzyć na słowo Boże. Nie chcą uwierzyć w słowo Boga. Stawiają sobie przed oczy mnóstwo rozpraszaczy, które mają zagłuszyć słowo Boga: telewizja, Internet, radio, kolorowe pisemka itd. To złodzieje czasu, którzy kradną czas przeznaczony dla Boga. I później ludzie mówią, że nie mają czasu na modlitwę, ale tak faktycznie jest, bo czas jest ograniczony i musimy dokonywać wyboru, na co go przeznaczymy. Jeśli mówisz, że nie masz czasu się modlić, to znaczy, że nie poświęcasz swojego czasu Bogu. A na Internet, w którym spędzasz godziny masz czas? A na telewizję? A na gry komputerowe albo jeszcze coś innego?

Ewelina Szot

SZTUKA TEATRALNA

 



 

            Wyobraź sobie, że idziesz na bardzo dobrą sztukę słynnego i cenionego na całym świecie reżysera. W pierwszej scenie główna postać zaczyna chorować na nieuleczalną chorobę. Taki jest scenariusz, ale ciebie to tak denerwuje, że wychodzisz z teatru. Opuszczasz teatr i lekceważysz wizję tego znakomitego reżysera.

            A teraz przełóż tę sytuację na życie – Pan Bóg jest reżyserem, a sztuką jest życie. Pan Bóg decyduje o twojej chorobie, a ciebie to denerwuje, jesteś zła, masz do Boga pretensje, więc decydujesz się opuścić Kościół.

            Nie walczysz, nie starasz się, nie masz nadziei na poprawę sytuacji, ale w ten sposób pokazujesz jaki masz stosunek do Pana Boga. Chyba trochę płytki skoro liczyłaś, że Pan Bóg spełni każdą twoją zachciankę?

            A gdzie twoje zaufanie do Boga? Gdzie twoja wytrwałość? Dlaczego nie pozwalasz urzeczywistnić się wizji Boskiego Mistrza? Czy wierzysz, że On może kazać chorobie odejść?

            Dla Boga nie ma nic niemożliwego.

Ewelina Szot